Molestowanie seksualne – co z tym zrobić?

Molestowanie seksualne bardzo obniża samoocenę i utrudnia kobiecie funkcjonowanie.

Bardzo często ofiarą pada mała dziewczynka, która jest bezbronna i boi się o tym komukolwiek powiedzieć.

Co mówią na ten temat statystyki?

Z amerykańskich statystyk, które – jak twierdzą polscy specjaliści – odpowiadają naszej rzeczywistości, wynika, że około 60 % wykorzystywanych seksualnie lub zgwałconych ma mniej niż 18 lat. Aż 78% znało napastnika wcześniej.
Wykorzystywanie seksualne przez członków rodziny może trwać latami. Badania psychologów wykazały,
że molestowanie dzieci zwykle zaczyna się w wieku 6-8 lat i ciągnie się do 14-15 roku życia. Dzieje się tak dlatego, że małe ofiary nic nikomu nie mówią. Do milczenia zmusza je przerażenie, szantaż lub po prostu wstyd.

Sprawcami są na ogół osoby bliskie. Na czele są ojcowie i ojczymowie, potem dziadkowie, wujkowie, bracia, siostry i na końcu matki.
Sprawcy niekoniecznie muszą napastować dziecko odmiennej płci. Zdarzają się przypadki molestowania
o charakterze homoseksualnym. Znane są przypadki, kiedy ojciec sterroryzował całą rodzinę i zmuszał ją
do uczestniczenia w orgiach: matka musiała współżyć z synem i córką, dzieci ze sobą, on ze wszystkimi. Oczywiście, jest to przypadek ekstremalny.

Kolejnymi osobami, które wykorzystują seksualnie dzieci, i to często tej samej płci, są księża.

Choć oskarżenia i wyroki za nadużycia seksualne wśród kapłanów katolickich w wielu krajach zapadały
od dawna, to jednak dopiero od początku lat 90. za sprawą doniesień medialnych stały się głośne i publicznie dyskutowane. Niektóre z przypadków molestowania dzieci były ukrywane przez instytucje kościelne,
a oskarżonych księży przenoszono do innych parafii, gdzie pewnie dalej sobie molestowali następne ofiary.

Sprawa wzbudziła kontrowersje ze względu na głoszone przez Kościół katolicki poglądy dotyczące życia seksualnego. W świetle nauczania Kościoła wszelkie molestowanie seksualne dzieci stanowi grzech śmiertelny, jednak kodeks prawa kanonicznego nie przewiduje za ten czyn automatycznej ekskomuniki (która to kara – w świetle dokumentu Crimen sollicitationis – groziła za ujawnienie jakichkolwiek przestępstw seksualnych duchownych).

Znane są wyznania różnych celebrytek. Ja w tej chwili pamiętam tylko wyznania Kory:

Kilka dni temu Kora zaszokowała wszystkich swoim wyznaniem poczynionym w wywiadzie dla “Wprost”. Powiedziała, że w dzieciństwie była molestowana seksualnie przez księdza.
Teraz można obejrzeć teledysk do nowej piosenki wokalistki “Zabawa w chowanego”, która porusza ten sam temat. “Wybierał jedną jak owcę ze stada. Szliśmy powoli do domu, by jeść winogrona z majteczek, z ust,
z rąk dziecinnych takich małych” – śpiewa Kora spokojnym głosem.
Słowa te ilustruje klip przedstawiający księdza, który wybiera jedną grupy bawiących się dziewczynek prowadzi ją za rękę do swojego domu. Nikt nie ma chyba wątpliwości, co działo się dalej.
Zobaczcie ten mocny i przejmujący teledysk
.

Winien jest bez wątpienia mężczyzna

Zdziwiło mnie, że w tych wiadomościach znalezionych w sieci jako osoby molestujące występują też kobiety.

Ale poprzestańmy na fakcie, że to np. ojciec czy ksiądz molestuje dziewczynkę.

Ten padalec, zwyrodnialec ojciec wykorzystuje swoją pozycję i szuka łatwych okazji. Trudniej by mu było
bez wątpienia „dopaść” obce dziecko na ulicy. Jest to tak obrzydliwe, że „nie mam słów oburzenia”.

A ksiądz? Czyni wielką krzywdę dziecku, a dodatkowo zniechęca do wiary. I księdzem w ogóle nie powinien być, bo w ogóle w Boga nie wierzy i nie wierzy w życie pozagrobowe i karę Bożą.

Ale winna jest także matka!

W ogóle sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, by matka tolerowała praktyki ojca względem córki.
Albo np. drogie prezenty od przyjaciela rodziny, który, aby „ulżyć rodzicom”, zabiera dziecko na wycieczki
i właśnie obdarowuje drogimi przezentami. A w rzeczywistości, poddaje dziewczynkę na tych „wycieczkach” praktykom seksualnym.

A jeśli o tym nie wie, bo córka boi się jej do tego przyznać, to także jest winna, że takie panują między nimi relacje, że córka nie ma zaufania, by się z tego zwierzyć.

A to zaufanie buduje się w każdym drobnym problemie, który córka może mieć i może z tym do matki „przyjść” na rozmowę.

Jakie straty moralne ponosi dziewczynka?

Poczucie winy, że na to pozwoliła.
Wstyd, że to się stało.
Lęk przed ludźmi.
Wstręt do seksu.
Brak zaufania do mężczyzn, a może i do ludzi w ogóle.

Z tą straszną traumą można sobie jednak poradzić!

Brat pisał mi ustawienia i rundy EFT (Emotional Freedom Techniques) dla problemu zgłoszonego
z formularza Zapytaj dla osoby molestowanej seksualnie, które zaprezentowałam w blogu kiedyś tam wcześniej.

Ale wydaje mi się, że w takim przypadku trzeba przejść także przez gruntowny warsztat radykalnego wybaczania.

Co prawda może to być trudne mówić o tym problemie, nawet w gronie kilku osób, które są zdeterminowane sobie pomóc, i pracuje się z trenerem szanującym prywatność i uczucia osób biorących udział w warsztacie.

Dlatego pomocna może być anonimowa praca własna z arkuszem wybaczania i opowiedzenie sobie nowej historii tego zdarzenia.

I wybaczenie sprawcy na planie mentalnym.
Ta historia miała dziewczynkę nauczyć może mówienia prawdy i odwagi?
Choć dramatyczna i brutalna.

A czym innym jest wina na planie ludzkim.
Niech padalec trafi do więzienia, a tam więźniowie się nim „zaopiekują”…

Zapraszam do dyskusji.

Jeśli masz ten problem, pomogę na priva madgraf@madgraf.eu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Masz coś do powiedzenia:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin