Archiwum kategorii:Samoocena

Czy znasz te cztery genialnie proste pytania?

Przychodzisz na świat obdarowana całymi pokładami miłości, talentów i możliwości. Tak się jednak
w kolejnych latach dzieje, że spotykasz na swej drodze wielu ludzi, którzy niby „sprowadzają cię na ziemię”
i przez nakazy, zakazy i wyśmiewanie budują w tobie ograniczające cię myśli, czyli przekonania.

Odbywa się to jeszcze przed wejściem w okres edukacji, nawet przedszkolnej. Ty masz swój „charakter”,
a dorośli odwiedzający twoich rodziców uważają, że dziecku przecież nie można na to czy tamto „pozwalać”. Dobrze, jeśli twoi rodzice rozumieją, że masz prawo do wyrażania własnej woli.
Gorzej, gdy oni też przyłączą się do tego tłamszenia woli i zdania. Tego „nie wolno”, to „nie wypada”, to „powinnaś”, dziewczynka „tak robi” itp.

A potem przez pryzmat wartości i przekonań reagujesz na kolejne zdarzenia.

Jeśli na swej drodze nie zaczniesz sama poszukiwać, jak sobie poradzić ze swoimi ograniczeniami, to będziesz coraz bardziej sfrustrowana tym, że przecież jesteś w duchu kimś innym, swobodnym, pełnym możliwości, więc dlaczego znowu się zaczerwieniłam, zawstydziłam, nie powiedziałam tego, co chciałam…

Szczególnie złe zdanie na twój temat wpojone ci przez autorytety zapada w tobie na długo i ciągle dźwięczy:
a może on, ona miał, miała rację?

I tu z pomocą przychodzą ci 4 genialnie proste pytania, które możesz sobie zadać:

Czy to prawda?
Czy możesz mieć absolutną pewność, że to prawda?
Jak reagujesz, gdy wierzysz, że ta myśl jest prawdziwa?
Kim byłbyś bez tej myśli?

Zrób eksperyment z jakimś ograniczającym przekonaniem :-)

I podziel się w blogu w komentarzu refleksją, jak to działa na ciebie.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak pokonać lęk przed spotkaniem z klientem?

W poprzednim wpisie zaprezentowałam problem Joli i założyłam lęk przed porażką, czyli że klient odmówi.

Dziś pomyślimy o tym, dlaczego Jolu nie chcesz się spotkać z klientem.

/…/ Myślę sobie że jeśli klient ze mną się nawet umówi, to i tak nie jestem na tyle dobra, aby sprzedać mu ubezpieczenia lub fundusz inwestycyjny. Jak się douczę, to na pewno to zrobię. Ale im więcej się uczę, tym jest gorzej.

Myślę, że umiesz wystarczająco dużo. I to nie jest kwestia nieznajomości produktu, który sprzedajesz.
Potrzebne ci jest tylko wewnętrzne przekonanie o własnej kompetencji i swoboda zachowania,
bez kontroli krytyka wewnętrznego
.

Miałabym na to rady takie:

Po pierwsze: Przygotowanie do rozmowy to podstawa. Przygotuj sobie więc scenariusz rozmowy
i go przećwicz w różnych wariantach wątpliwości klienta. Ważne, żebyś znała zalety i wady produktu, który sprzedajesz. Z rozmów z innymi klientami masz także doświadczenia co do tego, jakie wątpliwości mają klienci, a ty je rozwiewasz.

Po drugie: Zwizualizuj sobie, że klient jest twoim przyjacielem, z którym rozmawiasz swobodnie,
bez stresu, że rozmawiasz z obcą osobą.

Wyczytałam w książce Maxwella Maltza Nowa psychocybernetyka, jak pewien pan poradził sobie ze stresem przed spotkaniami z klientami w restauracji.
Otóż wyobrażał sobie, że je obiad z członkami rodziny. A przecież rodzina najbliższa to ludzie, w towarzystwie których czujemy się bezpiecznie. I nie mamy blokady myśli. Umiemy rozmawiać, argumentować :-)

Ty także możesz wizualizować, że spotykasz się z kimś bliskim, w towarzystwie kogo jesteś sobą, nikogo nie grasz. Bo udawanie spokoju jest bardzo blokujące i zamiast skupić się na rozmowie, kontrolujemy siebie,
czy jesteś naturalni. Nie słuchamy więc, co ktoś do nas mówi, czyli nie prowadzimy dialogu, i prezentujemy się jako osoba niekompetentna, która nie wzbudza zaufania.

Po trzecie: Ułóż sobie Afirmację na ten temat.

Mnie szybko na stres przed udziałem w konferencjach pomogła afirmacja, w której zaprosiłam do wsparcia mnie moją córeczkę Kasię :-)

A tobie może pomóc np. taka, w której wpiszesz sobie imię osoby, w towarzystwie której czujesz się sobą:

Czuję wielką radość, rozmawiając z klientem. JESTEM SWOBODNA, jakbym sobie gadała z Joasią :-) ! :-)

Afirmacje szybko działają, tylko trzeba z nimi pracować systematycznie.

Napisz, proszę, czy zastosowałaś te porady i czy pomogły.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

PS. Założyłam, że to nie jest lęk czy brak umiejętności w zakresie przeprowadzenia samej rozmowy telefonicznej z klientem. Lecz brak pewności, czyli zakres budowania wysokiej samooceny.

Znalazłam ci w sieci porady dla telemarketerów.

Jak oceniamy ludzi?

Lubię uczyć się i rozwijać na szkoleniach przez Internet, czyli webcastach i viedokonferencjach, ale bardzo cenne doświadczenia zdobywam także na spotkaniach w tzw. realu.

Okazuje się, że w mojej „Polsce B”, czyli na Lubelszczyźnie zaczyna coś się „ruszać” w zakresie rozwoju osobistego, bo powstał w Lublinie Klub Rozwoju. Miałam okazję brać udział w spotkaniu po raz pierwszy
w dniu 17 marca i poznać ciekawe ćwiczenie, które rozpaliło gorące dyskusje i emocje. Spotkanie odbywało się pod hasłem „Moje Wartości„.

Na początek opowieść

opowieść o aligatorach

Dawno temu, kobieta o imieniu Abigail kochała się w mężczyźnie zwiącym się Grzegorz. Grzegorz żył nad brzegiem rzeki, a Abigail mieszkała na jej przeciwległym brzegu. Rzeka, która rozdziela kochanków, przepełniona była mężczyzno- i kobietożernymi aligatorami. Abigail pragneła przedostac sie przez rzekę
do swojego ukochanego Grzegorza. Na nieszczęście most został zerwany.
Abigail udała się wiec do Sinbada. Kapitana statku rzecznego, prosząc go, by ją przewiózł na drugi brzeg. Sinbad odrzekł, że chętnie to zrobi, jesli Abigail przed przeprawa pójdzie z nim do łóżka. Nie wahając się Abigail odmówiła i udała się do przyjaciela Iwana poskarżyć się na swój los. Iwan nie chciał byc zamieszany w tę sprawę.
Abigail poczuła, że nie pozostaje jej, jak tylko przyjąc warunki Sinbada. Sinbad spełnił obietnice i zawiózł Abigail w ramiona Grzegorza.
Gdy Abigail opowiedziała o swej miłosnej eskapadzie, w którą się wdała po to, aby móc przeprawic się przez rzekę Grzegorzowi, kochanek odepnął ją z pogardą. Ze złamanym sercem przygnębiona Abigail zwraca się
do Zdzicha ze swoja smutna opowieścią. Zdzich współczując Abigail, odszukał Grzegorza i brutalnie go pobił. Abigail byla uradowana tym, że Grzegorz dostal za swoje.
Słońce zachodzi za górami i słyszymy jak Abigail smieje się z Grzegorza.

Nasze zadania w kolejnych częściach

Najpierw należało samodzielnie uszeregować na pozycjach od 1 do 5, wg tego, że na pozycji 1 osoba, która zachowała się najgorzej wg nas, aż do pozycji 5 – najbardziej fair.

1.
2.
3.
4.
5.

Po zakończeniu przez wszystkich pierwszej części ćwiczenia grupa przystąpiła do ustalenia wspólnego
stanowiska.

Jakie to wzbudzało emocje i jakim celom służyło ćwiczenie?

Okazuje się, że zdania poszczególnych osób na temat zachowania bohaterów opowieści były bardzo różne.
Wynikały z ich wartości, przekonań i wcześniejszych doświadczeń.

Oczywiście, nawet dla pojedynczej osoby nie było łatwe uszeregowanie bohaterów.

No bo np. dla mnie najbardziej winny był Sindabad z powodu swojej okrutnej propozycji, gdy kobieta oddać musi to co najcenniejsze, czyli własną „czystość”, którą chciałaby ofiarować ukochanemu.

Ale Abigail byłaby wg mnie na pozycji 5 jako najbardziej pokrzywdzona, mimo tego aktu pozornej „zdrady”, gdyby nie cieszyła się z brutalności Zdzicha i się z taką satysfakcją na końcu z tego Grzegorza nie śmiała…
A tak, pogrążyła się w moich oczach.

Co prawda jedna z osób uznała Abigail za najbardziej winną, co rozpaliło moje emocje do czerwoności :-)
Udało mi się przekonać grupę, że to Sindabad był najbardziej winny. Co do Abigail, która miała znaleźć się
na miejscu 2, to nie uzgodniliśmy już stanowiska.

Tu za mało mieliśmy danych o tej całej historii, by uzgodnić wspólne stanowisko. Więc dalsze dyskusje nie miały sensu, bo się „wkręcaliśmy” w domniemania o szczegółach, których już w opowieści nie było.

Ale pokazuje to, jak ważne jest ustalenie wspólnie w grupie w firmie czy korporacji wspólnego stanowiska.

W przypadku np. Misji czy Wizji Firmy każdy musi być przekonany, że uszeregowanie punktów jest zgodne z jego odczuciami, by mógł się pod tą misją podpisać i ją z pełnym oddaniem realizować.

Będę więcej pisać o wartościach, bo to ważny temat, gdyż wartości w istotny sposób wpływają na to, jak oceniamy ludzi i jak reagujemy.

Zapraszam do dyskusji :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jestem puszysta – moja samoocena jest niska

Zapytanie:
Całe swoje życie byłam puszysta i dalej jestem – myślę, że z tego powodu moja samoocena jest niska. Zawsze robiłam wszystko, aby nie wyróżniać się z tłumu.
Aby wtopić się w niego. Teraz chcę pracować jako doradca finansowo-ubezpieczeniowy i moja samoocena mi przeszkadza. Jak ją „podnieść do góry”?

Witaj

Od czego zależy samoocena, jak to się dzieje, że ona się obniża wskutek kolejnych doświadczeń, pisałam akurat w ostatnim numerze mojego magazynu, do pobrania w całości we wpisie poprzednim.

Podnoszenie samooceny to cały proces. Cały mój blog i kolejne magazyny są temu zagadnieniu poświęcone.

Przede wszystkim należy siebie zaakceptować. I pamiętać o jednym. To, co o sobie myślisz, czy czujesz się lepsza, gorsza, mądrzejsza, mniej mądra, zależy tylko od ciebie.

Piszesz, że jesteś puszysta i to ci przeszkadza.

Praca, którą sobie wybrałaś, wymaga kontaktu z ludźmi. Musisz się więc dobrze czuć „w swojej skórze”.

skuteczna dieta z Lineą
A co byś powiedziała, gdybym ci na początek zaproponowała jednak zrzucenie choćby części zbędnych kilogramów wg mojego autorskiego przepisu?
To nie jest niemożliwe
w każdym wieku, bo ja zaczęłam pozbywać się kg w lutym 2009 roku,
czyli miałam skończone
50 lat :-)
Wyjęłam także z numeru
4 magazynu Psychologia
Sukcesu sam mój
skuteczny przepis
na zrzucanie wagi :-)

Zrób coś dla siebie :-)


Zobacz np., w jakiej skórze ja funkcjonowałam. Fajna kobietka, ale puszysta :-)

Wolę siebie jednak bez nadwagi :-)

Ale wybór tego,
co
TY zrobisz
ze swoją wagą,
należy
do ciebie.
I możesz wybrać TYLKO afirmacje akceptacji wyglądu
:-)

Ale czy to wystarczy? Na początek, na pewno.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak się objawia niska i wysoka samoocena?

Jak wspomniałam, ogłosiłam na targach książek konkurs z nagrodami książkowymi. Uczestnicy otrzymywali dwie kartki, na jednej anonimowo dla swobody wypowiedzi pisali swoją odpowiedź na pytanie konkursowe, na drugiej podawali swoje imię, nazwisko i adres, bo jeśli nie byliby obecni w momencie losowania, nagrodę otrzymają pocztą. I tak się stało w przypadku nagrody nr 2.

Oto odpowiedzi uczestników konkursu.

Jak się objawia niska samoocena?

– brakiem wiary w siebie
– rezygnacją z bronienia postawionej przez siebie tezy względem innych
– brakiem akceptacji swojego wyglądu
– mówieniem sobie, że czegoś nie potrafię

zdaniem o sobie:
– jestem beznadziejny
– nic mi się nie udaje
– wszystko robię gorzej niż inni
– nic istotnego nie osiągnę

– hałaśliwym zachowaniem
– szukaniem wad u innych ludzi
– lękiem przed ludźmi i ostentacyjnym ignorowaniem ich
– ciągłym poczuciem niepewności i zagrożenia
– uważaniem, że każda porażka przekreśla wartość takiej osoby

– brakiem pewności siebie
– brakiem akceptacji i zaufania do siebie

– patrzeniem krytycznie na swój wygląd, wiedzę i umiejętności

– agresją
– kompleksami
– izolacją
– brakiem przyjaciół
– depresją itp.

– postawą ciała zamkniętą
– skromnym strojem, nie wyróżnianiem się spośród społeczeństwa (fryzura, dodatki, biżuteria itp.)

– brakiem pewności siebie
– poczuciem nieatrakcyjności
– złym nastrojem
– silnym uleganiem wpływom innych
– zamknięciem w sobie

– nieśmiałością
– lękliwością w kontaktach z innymi
– zazdroszczeniem innym

Jak się objawia wysoka samoocena?

– pewnością siebie, przebojowością
– towarzyskością

– dużą pewnością siebie

– pewnością siebie
– poczuciem atrakcyjności
– dobrym nastrojem
– odpornością na wpływ innych
– otwartością na innych ludzi

– postawą otwartą
– śmiałym strojem
– łatwością w kontakcie z innymi

– spokojem
– opanowaniem
– dużym poczuciem humoru itp.

– myśleniem o sobie, że jest się pięknym, mądrym i że stać nas na więcej niż myślą inni

– przyjaźnią w własnym „ja”
– poczuciem, że jest się potrzebnym światu
– poczuciem, że jest się akceptowanym, a nie – odrzucanym

– wewnętrznym spokojem
– pewnością siebie
– przyjaznym stosunkiem do ludzi
– chęcią podejmowania inicjatyw i wyzwań oraz wiarą w ich powodzenie
– tym, że porażki nie odbierają chęci życia i działania

nastawieniem:
– jeśli zechcę, wszystko osiągnę
– chwilowo coś mi się nie udaje, ale jutro na pewno zrobię to dobrze
– ludzie widzą mnie jako wartościowego członka społeczeństwa

– wiarą we własne możliwości
– poczuciem godności i przynależności do środowiska, w którym się żyje
– dawaniem własnych wskazówek jak żyć
– pewnością w działaniu
– szybkością podejmowania decyzji
– stawianiem siebie i własnego „ja” na 1 miejscu

Fantastyczne wypowiedzi. Dziękuję wszystkim :-)

A co ty zechcesz dodać w komentarzu?

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Promocja książek, czyli IV Lubelskie Targi Książki

W dniach 3-4 grudnia 2010 roku odbywały się w Wojewódzkiej Bibliotece w Lublinie IV Lubelskie Targi Książki. Wzięłam w nich udział, a przy okazji zrobiłam sobie badanie, jak objawia się niska i wysoka samoocena, ogłaszając konkurs z nagrodami książkowymi.

Lista wydawnictw i wystawców IV Lubelskich Targów Książki
wraz z nazwiskami autorów, którzy będą podpisywać swoje książki na stoiskach targowych wystawców
była długa.

Oficjalne otwarcie miało miejsce o 11:00.

Gości targów witałam na stoisku swojego Wydawnictwa Psychologia Sukcesu :-)

Jak wspomniałam, ogłosiłam konkurs z nagrodami książkowymi. Uczestnicy otrzymywali dwie kartki, na jednej anonimowo dla swobody wypowiedzi pisali swoją odpowiedź na pytanie konkursowe, na drugiej podawali swoje imię, nazwisko i adres, bo jeśli nie byliby obecni w momencie losowania, nagrodę otrzymają pocztą.

Losowanie nagród odbyło się o 16. Dwóch spośród wydawców miało szczęście wygrać nagrodę 1 i 3, nagrodę za 2 miejsce wyślę pocztą w poniedziałek.

Wyniki ankiety opowiem w następnym wpisie.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

A co może pojawić się na twoim nagrobku?

Z okazji Wszystkich Świętych żartobliwie o napisach na nagrobku we fraszce Jana Sztaundyngera:

Nagrobek człowieka, który zmarł na udar słoneczny:

Ceń cień.

A czy ty zastanawiasz się, jakie wspomnienie po sobie zostawisz i co można byłoby o tobie napisać na twoim nagrobku…

Z wikipedii o święcie:
Wszystkich Świętych

Dzień 1 listopada
Typ święta chrześcijańskie
Religie katolicyzm, prawosławie, anglikanizm, luteranizm, metodyzm
Upamiętnia wszystkich znanych i nieznanych świętych
Inne nazwy Święto Zmarłych
Podobne święta Dzień Zaduszny, Zaduszki

Wszystkich Świętych, (łac. festum omnium sanctorum) – rzymskokatolicka uroczystość (część innych kościołów również ją uznaje, w tym anglikański i wiele z luterańskich) obchodzona w Polsce 1 listopada ku czci wszystkich znanych i nieznanych świętych.

Uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się głównie z czci oddawanej męczennikom, którzy oddali swoje życie dla wiary w Chrystusa, a których nie wspomniano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy Świętej. Czytaj dalej

Jesteś odpowiedzialna za swoje własne szczęście

Zainspirowana własnymi osobistymi problemami, postanowiłam napisać coś na temat poczucia szczęścia.

Od czego zależy to, czy czujesz się szczęśliwa?

Czy dlatego, że masz to, czego nie mają inni?
A może dlatego, że ktoś cię pochwalił?
A może dlatego, że ktoś ci przyznał rację i to podnosi twoje poczucie własnej wartości?

A może dlatego, że skończyłaś jakąś trudną pracę z sukcesem?
A może dlatego, że masz takie śliczne, kochane dzieci, z którymi możesz porozmawiać na każdy temat?

A może twoje dziecko jest jeszcze maleńkie i wzbudza w tobie radość i czułość sama jego radość :-)

Czy dlatego jesteś szczęśliwa, że coś masz?
Czy też wszystko się układa wspaniale, dostajesz stale dary od losu, bo jesteś szczęśliwa?

Tak. Poczucie szczęścia to twój wewnętrzny dar. I powinnaś go chronić.

Jak?

Pracując nad swoim systemem wartości i pracując nad poziomem twojej samooceny.

Tymczasem zapraszam cię do dzielenia się w komentarzu przykładami, co czyni cię szczęśliwą:-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Testy psychologiczne i psychotesty za darmo?

Warto siebie poznawać choćby cząstkowo poprzez testy psychologiczne.Znalazłam na ten temat ciekawy artykuł w Artelisie.

Autorem artykułu jest Ryszard Krupiński

Wielu z nas rozwiązuje psychotesty przy różnych okazjach. Robimy to z ciekawości, dla zabawy. Powodów jest wiele, ale czy tak naprawdę rozwiązujemy prawdziwe warte uwagi testy? Bardzo często mówiąc potocznie, „dajemy nabić się w butelkę”. Jak rozpoznać wartościowy test i czym się kierować? Kilka cennych uwag.

Testy psychologiczne miał okazje rozwiązywać chyba każdy. Stosuje się je podczas rekrutacji na różne stanowiska pracy, podczas rekrutacji do szkół, jak również przy staraniu się o niektóre prawa jazdy. Jest to znakomite narzędzie do poznania charakteru danego człowieka. Dzięki takim testom ocenić jesteśmy
w stanie, jak dana osoba zareaguje na konkretną sytuację, wydarzenie wymagające trzeźwego myślenia. Psychotesty to również ciekawa forma zabawy oraz dobry sposób na poznania siebie.

Dostęp do takich testów ma praktycznie każdy. Wystarczy odpalić przeglądarkę internetową i wpisać odpowiednie hasło w wyszukiwarce. Mnogość wyników, jakie otrzymamy, może przyprawić o zawrót głowy. Okazuje się jednak, że tak jak w innych sprawach, tak i w tej dziedzinie należy zachować rozsądek i nie dać się skusić „byle czym”.

Jak każdy towar tak i ten różni się między sobą jakością. Mądry wybór gwarantuje nam pełną satysfakcje
i dobrą zabawę. W takim razie, skąd dany użytkownik ma wiedzieć, że ten test jest wart uwagi, a ten drugi to albo strata czasu, albo wyrzucanie pieniędzy w błoto. Reguła jest prosta. Tak jak w przypadku innych usług lub dóbr, jeśli coś jest za darmo, to znaczy, że albo jest to bubel, albo wiążą się z tym ukryte koszty. Z psychotestami jest identycznie. Darmowe testy są zazwyczaj albo robione „na kolanie”, czyli na szybko lub po prostu pozbawione wartościowej treści. W myśl znanej zasady im więcej, tym lepiej, co zawsze odbija się, na jakości produktu. Pamiętać jednak należy, że przepłacać też nie warto. Bardzo często płaci się za samą markę, w tym przypadku, renomę konkretnego serwisu. Zawyżona cena, jaką zapłacić musimy za test, wcale więc nie oznacza, że otrzymujemy produkt najlepszy. Najprawdopodobniej jest to ten sam psychotest, który znajduje się na innej stronie, za którego tam zapłacimy znacznie mniej.

Ryszard Krupiński, www.wiedza24h.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co jest twoim marzeniem związanym z kontaktami z ludźmi?

Kobiety piszą do mnie o stresach w kontaktach z „wrednymi” ludźmi czy np. toksyczną matką.

Pragnęłabym nie mieć styczności z wrednymi ludźmi, a jeśli już miałoby to miejsce, umieć poradzić sobie
z ich słowną napaścią i próbą poniżenia.

Pani Grażyno, mam zaburzone relacje z moją Mamą. Jest osobą bardzo dominującą, niedostępną emocjonalnie, krytykującą wszelkie moje działania. Zawsze walczyłam o jej miłość i akceptację. Bardzo chciałabym polepszyć nasze relacje, ale nie potrafię wybaczyć jej zachowania w stosunku do mnie, choć zdaję sobie sprawę, że kierowała się moim dobrem. Emocje żalu, poczucie krzywdy, złość i smutek zatruwają moje życie. Dojrzałam do tego ,by wziąć za nie odpowiedzialność i przestać obwiniać Mamę
o wszelkie zło tego świata.

Ludzie zakładają kotwice NLP na lepsze samopoczucie w kontaktach społecznych czy pobierają lekcje prezentacji i wizerunku, bo sądzą, że tym „załatwią” swój strach i stres przed ludźmi.

Moim zdaniem, droga jest jedna, usunięcie blokad emocjonalnych i poczucia krzywdy. Plus inne działania podnoszące samoocenę.

To daje nam odwagę bycia sobą, spokój wewnętrzny, samoakceptację i akceptację innych ludzi w ich odmienności.
Ale czy to, co wymieniłam, można ująć w tych kilku słowach, że celem i marzeniem twoim jest „osiągnięcie poczucia spokoju wewnętrznego w kontaktach międzyludzkich”?

Tematyka książki, którą piszę, jest związana z twoim marzeniem. Moim celem jest pomóc ci je zrealizować.

Ale Ania w komentarzach zaproponowała inne sformułowanie tematu:

Bądź charyzmatyczna, czyli Jak skutecznie w ciągu 1 miesiąca stać się kobietą żyjącą w harmonii ze sobą i ze światem.

No i które sformułowanie jest bliższe twojemu marzeniu o udanych relacjach z ludźmi, z poczuciem komfortu wewnętrznego? Które określa to marzenie bardziej jednoznacznie?

A. Osiągnięcie poczucia spokoju wewnętrznego w kontaktach międzyludzkich.
B. Stać się kobietą żyjącą w harmonii ze sobą i ze światem.

A czy B?

A może jeszcze coś innego jest twoim największym marzeniem w zakresie stosunków z ludźmi?

Podziel się, proszę ze mną, swoim marzeniem w komentarzu :-)

Pozdrawiam serdecznie,Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2021. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin