Archiwum kategorii:Radykalne Wybaczanie

Cudowna moc wybaczania

Budowanie wysokiej samooceny i poczucia własnej wartości jest to zdążanie
do zapewnienia sobie spokoju wewnętrznego w różnych obszarach, bo dopiero wtedy nic nie blokuje naszej naturalności, naszego „ja”.

Oczywiście, jeśli wydaje ci się, że ty nie masz wartościowego „ja”, do którego ujawnienia się mogłabyś zdążać, to tylko dlatego, że siebie nie znasz i o tym nie wiesz. A może nawet w to wątpisz. Ale to tylko dlatego wątpisz, że od najmłodszych lat podlegałaś negatywnemu „tresowaniu”, że na nic się nie stać, nic sobą nie reprezentujesz, do niczego się nie nadajesz.

Powoli :-) Dojdziemy do możliwości poznania talentów i siebie, bo nawiązałam bardzo wartościowy kontakt
z psychologiem, który będzie przygotowywał czy wyszukiwał testy do poznawania siebie w różnych aspektach.

Ale dziś chciałam zwrócić twoją uwagę na podstawę wszystkiego, czyli wybaczanie.

I nie w tradycyjnym rozumieniu, kat-ofiara. Czyli: Wybaczam ci, bez względu na to, jak mnie dotknąłeś.

Ale na planie boskim, planie Wszechświata, Wyższej Mocy. Bo to wszystko zdarzyło się po to, żebyś się czegoś nauczyła i wzniosła na „wyższy poziom” rozumienia, miłości do ludzi.

Jeśli nie zrobisz porządku z tym, to znowu spotkasz tych ludzi, których przyciągasz, a którzy cię ranią. Znowu upadniesz… Obyś tylko umiała się podnieść.

A podstawą wszystkiego jest wybaczenie. Każdemu, kto przychodzi ci do głowy, że cię skrzywdził.

Robiłam kilka wpisów na temat Radykalnego Wybaczania, a w jednym z nich udostępniłam gratisowe arkusze Colina Tippinga do samodzielnego wypełniania.
I zachęcam cię do ściągnięcia arkusza, do przyjrzenia się mu, do refleksji.

Najlepiej działa udział w warsztacie Radykalnego Wybaczania, udział w grze Satori, o której magii
pod kierunkiem Sylwuni Kalinowskiej
pisałam i umieściłam film nagrany dzięki zaangażowaniu Grażynki Adamskiej, Czarodziejki z FB i GL :-) Sylwunia to „wybiór” do Warszawy. Ale warto :-)

Warsztaty „w realu” mają wielką moc zmian.

Zapraszam do komentowania, będę ci ogromnie wdzięczna :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Molestowanie seksualne – co z tym zrobić?

Molestowanie seksualne bardzo obniża samoocenę i utrudnia kobiecie funkcjonowanie.

Bardzo często ofiarą pada mała dziewczynka, która jest bezbronna i boi się o tym komukolwiek powiedzieć.

Co mówią na ten temat statystyki?

Z amerykańskich statystyk, które – jak twierdzą polscy specjaliści – odpowiadają naszej rzeczywistości, wynika, że około 60 % wykorzystywanych seksualnie lub zgwałconych ma mniej niż 18 lat. Aż 78% znało napastnika wcześniej.
Wykorzystywanie seksualne przez członków rodziny może trwać latami. Badania psychologów wykazały,
że molestowanie dzieci zwykle zaczyna się w wieku 6-8 lat i ciągnie się do 14-15 roku życia. Dzieje się tak dlatego, że małe ofiary nic nikomu nie mówią. Do milczenia zmusza je przerażenie, szantaż lub po prostu wstyd.

Sprawcami są na ogół osoby bliskie. Na czele są ojcowie i ojczymowie, potem dziadkowie, wujkowie, bracia, siostry i na końcu matki.
Sprawcy niekoniecznie muszą napastować dziecko odmiennej płci. Zdarzają się przypadki molestowania
o charakterze homoseksualnym. Znane są przypadki, kiedy ojciec sterroryzował całą rodzinę i zmuszał ją
do uczestniczenia w orgiach: matka musiała współżyć z synem i córką, dzieci ze sobą, on ze wszystkimi. Oczywiście, jest to przypadek ekstremalny.

Kolejnymi osobami, które wykorzystują seksualnie dzieci, i to często tej samej płci, są księża.

Choć oskarżenia i wyroki za nadużycia seksualne wśród kapłanów katolickich w wielu krajach zapadały
od dawna, to jednak dopiero od początku lat 90. za sprawą doniesień medialnych stały się głośne i publicznie dyskutowane. Niektóre z przypadków molestowania dzieci były ukrywane przez instytucje kościelne,
a oskarżonych księży przenoszono do innych parafii, gdzie pewnie dalej sobie molestowali następne ofiary.

Sprawa wzbudziła kontrowersje ze względu na głoszone przez Kościół katolicki poglądy dotyczące życia seksualnego. W świetle nauczania Kościoła wszelkie molestowanie seksualne dzieci stanowi grzech śmiertelny, jednak kodeks prawa kanonicznego nie przewiduje za ten czyn automatycznej ekskomuniki (która to kara – w świetle dokumentu Crimen sollicitationis – groziła za ujawnienie jakichkolwiek przestępstw seksualnych duchownych).

Znane są wyznania różnych celebrytek. Ja w tej chwili pamiętam tylko wyznania Kory:

Kilka dni temu Kora zaszokowała wszystkich swoim wyznaniem poczynionym w wywiadzie dla “Wprost”. Powiedziała, że w dzieciństwie była molestowana seksualnie przez księdza.
Teraz można obejrzeć teledysk do nowej piosenki wokalistki “Zabawa w chowanego”, która porusza ten sam temat. “Wybierał jedną jak owcę ze stada. Szliśmy powoli do domu, by jeść winogrona z majteczek, z ust,
z rąk dziecinnych takich małych” – śpiewa Kora spokojnym głosem.
Słowa te ilustruje klip przedstawiający księdza, który wybiera jedną grupy bawiących się dziewczynek prowadzi ją za rękę do swojego domu. Nikt nie ma chyba wątpliwości, co działo się dalej.
Zobaczcie ten mocny i przejmujący teledysk
.

Winien jest bez wątpienia mężczyzna

Zdziwiło mnie, że w tych wiadomościach znalezionych w sieci jako osoby molestujące występują też kobiety.

Ale poprzestańmy na fakcie, że to np. ojciec czy ksiądz molestuje dziewczynkę.

Ten padalec, zwyrodnialec ojciec wykorzystuje swoją pozycję i szuka łatwych okazji. Trudniej by mu było
bez wątpienia „dopaść” obce dziecko na ulicy. Jest to tak obrzydliwe, że „nie mam słów oburzenia”.

A ksiądz? Czyni wielką krzywdę dziecku, a dodatkowo zniechęca do wiary. I księdzem w ogóle nie powinien być, bo w ogóle w Boga nie wierzy i nie wierzy w życie pozagrobowe i karę Bożą.

Ale winna jest także matka!

W ogóle sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, by matka tolerowała praktyki ojca względem córki.
Albo np. drogie prezenty od przyjaciela rodziny, który, aby „ulżyć rodzicom”, zabiera dziecko na wycieczki
i właśnie obdarowuje drogimi przezentami. A w rzeczywistości, poddaje dziewczynkę na tych „wycieczkach” praktykom seksualnym.

A jeśli o tym nie wie, bo córka boi się jej do tego przyznać, to także jest winna, że takie panują między nimi relacje, że córka nie ma zaufania, by się z tego zwierzyć.

A to zaufanie buduje się w każdym drobnym problemie, który córka może mieć i może z tym do matki „przyjść” na rozmowę.

Jakie straty moralne ponosi dziewczynka?

Poczucie winy, że na to pozwoliła.
Wstyd, że to się stało.
Lęk przed ludźmi.
Wstręt do seksu.
Brak zaufania do mężczyzn, a może i do ludzi w ogóle.

Z tą straszną traumą można sobie jednak poradzić!

Brat pisał mi ustawienia i rundy EFT (Emotional Freedom Techniques) dla problemu zgłoszonego
z formularza Zapytaj dla osoby molestowanej seksualnie, które zaprezentowałam w blogu kiedyś tam wcześniej.

Ale wydaje mi się, że w takim przypadku trzeba przejść także przez gruntowny warsztat radykalnego wybaczania.

Co prawda może to być trudne mówić o tym problemie, nawet w gronie kilku osób, które są zdeterminowane sobie pomóc, i pracuje się z trenerem szanującym prywatność i uczucia osób biorących udział w warsztacie.

Dlatego pomocna może być anonimowa praca własna z arkuszem wybaczania i opowiedzenie sobie nowej historii tego zdarzenia.

I wybaczenie sprawcy na planie mentalnym.
Ta historia miała dziewczynkę nauczyć może mówienia prawdy i odwagi?
Choć dramatyczna i brutalna.

A czym innym jest wina na planie ludzkim.
Niech padalec trafi do więzienia, a tam więźniowie się nim „zaopiekują”…

Zapraszam do dyskusji.

Jeśli masz ten problem, pomogę na priva madgraf@madgraf.eu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak to jest z tym Radykalnym Wybaczaniem?

Pisałam o istocie Radykalnego Wybaczania w poprzednim wpisie.

Takie wybaczanie realizuje się za pomocą specjalnego arkusza opracowanego przez Colina Tippinga.

Jak się do tego zabrać?

Najlepiej zacząć od spisania na kartce wszystkich, którzy kiedyś wyrządzili ci jakąś mniejszą lub większą „krzywdę”, że w wyniku ich działań poczułaś się gorzej.

To może być nawet koleżanka w liceum czy szkole podstawowej, która się z ciebie szyderczo śmiała.
To odległe zdarzenie, ale jeśli je pamiętasz, a może nawet przy tym nadal czujesz somatyczny stres
np. w żołądku, to znaczy, że to zdarzenie także wywarło jakąś blokadę emocjonalną na twoim organizmie.

Robisz to dla siebie :-)

Oczywiście, trudno ci na pewno zrozumieć, że masz wybaczyć komuś, kto zrobił ci jakąś dużo większą krzywdę. Buntuje się w tobie wszystko.
Ale tu nie chodzi o wybaczenie na planie ludzkim. Wina może wymagać rekompensaty na planie ludzkim.

Chodzi o wybaczenie mentalne.

Bo z tej sytuacji czegoś się nauczyłaś o sobie.
Że nie dość siebie kochasz.
Że nie jesteś asertywna.
Że tkwi w tobie lęk i dlatego ludzie agresywni stają na twojej drodze, byś się i ty nauczyła korzystać z elementu bojowości w sobie :-)

Czy ja sobie poradzę z takim arkuszem?

Co prawda najlepiej i najszybciej zrozumiesz istotę RW na warsztacie w tzw. realu. On najlepiej przemówi
do twoich emocji i złapiesz tego bakcyla wybaczania RW :-)

Ale wyobraź sobie, że ja zetknęłam się z tą techniką wybaczania w roku 2005. Nie słyszałam o żadnych trenerach, warsztatach.
Temat może dopiero „raczkował”.
Więc sama wypełniałam „tony” arkuszy.

Zresztą, mieszkam w Polsce „B”, więc tu w ogóle nie ma trenerów i warsztatów w pobliżu.

Po prostu, miałam wtedy duże problemy emocjonalne i koleżanki starały mi się na wszelkie sposoby pomóc, podsyłając pomysły na różne narzędzia uwalniania negatywnych emocji.
A m.in. link do pobrania arkusza RW, który jest przez Colina Tippinga udostępniany gratis.

Także tytuł książki Colina. Ale przyznam, że książkę kupiłam, ale jej do dziś nie przeczytałam.
A nawet słyszałam opinie, że ktoś się zniechęcił właśnie po przeczytaniu książki.
Nie chcę pisać dlaczego, bo nie pamiętam dokładnie. Tak na zasadzie „słyszałam, że gdzieś dzwonili, ale nie wiem, w którym kościele”.
No bo właśnie nie wiem czasem, czy ten Tipping to czasem nie jakiś pastor i nie ma tam za dużo męczącej duchowości.

A to dokładnie nie ma żadnego znaczenia, czy jesteś wierzący czy niewierzący. No, fakt, w jakąś Wyższą Istotę trzeba wierzyć, że nic w naszym życiu nie dzieje się przypadkiem.

Jak arkusz wygląda?

Jest zabezpieczony przed kopiowaniem, więc nie udaje się też wygenerowanie z pdf-a pliku obrazka, żebym ci mogła go wygodnie pokazać.
Więc tylko fragment „złapałam” klawiszem Print Sreen i podaję ci link do pobrania arkusza RW.

Przechodzisz przez etap, jak ty widzisz tę historię
i jakie uczucia ona w tobie wywołuje.
A potem arkusz się przeprowadza przez proces
i uświadomienie sobie także innych sytuacji
na twojej drodze, które także sygnalizowały ci ten problem.

Zachęcam cię do pobrania arkusza i zrobienia porządku z emocjami żalu i zranienia.

Podziel się proszę w komentarzu, czy skorzystałaś z arkusza i jak ci idzie.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Mam być wdzięczna mężowi, że uwodził moje koleżanki?

Zanim opowiem ci, jak się zabrać za wybaczania za pomocą metody Colina Tippinga Radykalne Wybaczanie, przytoczę przekonywujące przykłady pierwszego oporu ze strony zdradzanej kobiety i argumenty, dlaczego TO działa, w artykule z 2004 roku.
Przyznam, że książki Tippinga Radykalne Wybaczanie, choć ją kupiłam, nigdy nie przeczytałam. A ten skrót istoty metody zaproponowany w artykule jest bardzo przekonywujący, dlatego go przytaczam.

Daruję ci wszystkie krzywdy

Wróżka, październik 2004 r.

Choć przebaczanie jest uniwersalnym prawem wszystkich religii i mądrością wielu starych kultur, przychodzi nam z niemałym trudem. A szkoda, bo pielęgnowanie negatywnych emocji skutecznie zatruwa życie
i rujnuje zdrowie. Jeśli nauczysz się prawdziwie wybaczać, Twój los odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Monika chce złożyć pozew o rozwód. Ma dosyć.
– Ten drań mnie zdradza, okłamuje, upokarza, dłużej tego nie zniosę… – mówi wzburzona.
Przyszła do mnie, żeby się wypłakać. Wiem, że powinnam ją wesprzeć, ale poznałam już inny sposób wychodzenia z takich sytuacji. Powiedzieć jej o tym czy nie? Może być wściekła, że odwracam kota ogonem. Przyznaję, to nie jest proste, bo Monika musiałaby przestawić się na inne myślenie. Uznać, że ten, który ją krzywdzi, jest jej wybawcą. Może i brzmi to jak herezja, ale Monika dała się w końcu przekonać.

Zdradza mnie, bo sama tego chcę.

Na początku, oczywiście, się wściekła. – Co ty mówisz? Mam być wdzięczna mężowi, że uwodził moje koleżanki, wybaczyć mu wszystko i uznać, że jest aniołem?!

Wyjaśniłam jej, najdelikatniej i najprościej jak potrafię, że zamiast rozdrapywać rany, hodować w sobie urazy
i czuć się ofiarą, warto zobaczyć w tym ważny sygnał, że coś w życiu wymaga zmiany.

Tłumaczę Monice, żeby nie skupiała się na prześladowcy i jego wadach, tylko spróbowała popatrzeć wnikliwiej w siebie, zastanowiła się, dlaczego tak ją to rani. A może jest tak, i z tym Monika od razu się zgodziła, że żyjemy w przekonaniu, iż nie zasługujemy na miłość, bo w dzieciństwie dostaliśmy jej za mało albo wcale. W dorosłym życiu nieświadomie wybieramy więc partnerów, którzy nas dręczą, potwierdzając tym samym, że tak jest naprawdę.

Uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do ważnej i uzdrawiającej zmiany. Trzeba jeszcze zaufać,
że wszystko, co dzieje się w życiu każdego z nas, ma głęboki sens i służy naszemu rozwojowi.
Tak patrząc na własne życie, sami dojdziemy do wniosku, że wszystko, co nam się przdarza, czemuś służy. I dlatego nie należy oceniać tego w kategoriach dobra i zła. Jeśli przyjmiemy taki punkt widzenia, nasuwa się pytanie, kim w takim razie jest niewierny mąż Moniki?

Wychodzi na to, że nie draniem, tylko narzędziem w rękach Opatrzności. Swoim postępowaniem wydobył
na światło dzienne problem Moniki, z którego ona sama zupełnie nie zdawała sobie sprawy. Teraz cała złość
i nienawiść powinna zamienić na dobrą energię. Wtedy jej się uda.

Przyznaję, bałam się, że mnie wyśmieje, ale Monika jest na dobrym tropie. Gdy się chwilę zastanowiła, przyznała, że jej pierwszy narzeczony też ją zdradzał. Zostawiła go, ale wyszła za mąż za kogoś, kto robi jej to samo.

Jeśli więc rozwiedzie się z nim, w przekonaniu, że mężczyźni ją krzywdzą, bo wyczuwają,
że ona nie zasługuje na miłość, to ten scenariusz może się powtarzać w nieskończoność.

Jak przerwać to błędne koło?

– Musisz radykalnie wybaczyć – mówię i wcale nie spodziewam się, że Monika pokiwa głową
ze zrozumieniem. Wiem, że to, co mówię, może brzmieć szokująco.

– Tak po prostu mam wybaczyć, przytulić drania do serca? Nie potrafię!

Wcale nie musisz ani go miłosiernie przytulać, a ni nawet mówić mu o tym, że radykalnie wybaczasz. Tu nie chodzi o tradycyjne wybaczanie, które zakłada, że ktoś komuś coś zrobił, że zdarzyło się coś złego. Radykalne wybaczanie jest metodą uzdrawiania siebie. Zmieniasz punkt widzenia i zmienia się rzeczywistość.

Colin Tipping, amerykański terapeuta, twórca metody radykalnego wybaczania, pisze o tym w swoich książkach, prowadzi kursy i seminaria na całym świecie.

Tipping mówi:
Kiedy chociaż częściowo zaakceptujemy tę ideę, uświadomimy sobie, że nie musimy nic wybaczać, bo wszystko, co się zdarzyło, zostało wybrane dla naszego dobra. W tym momencie nasza mentalność ofiary, strach, paranoja, poczucie winy automatycznie znikają, uwalniając energię, którą do tej pory traciliśmy na tłumienie negatywnych przeżyć. To bardzo szkodliwa energia, potrafi nie tylko zatruć życie, ale i zrujnować zdrowie. Odkąd prowadzę warsztaty radykalnego wybaczania i walki z rakiem, ludzie opowiedzieli mi tyle strasznych historii, że doszedłem do przekonania, iż chyba nie ma na świecie człowieka, który chociaż raz w życiu nie doznałby poważnej krzywdy. Chętnie o tych krzywdach opowiadamy, a nasi przyjaciele wysłuchują niekończących się historii. A złe emocje mogą nabierać mocy i przerodzić się w niszcząca siłę. Zostały wypowiedziane, wykrzyczane. Trzeba się ich pozbyć.

No, dobrze, ale jak to zrobić?

Najczęściej wypełnia się specjalny arkusz wybaczania, który można znaleźć w książce Tippinga Radykalne wybaczanie. Można też zgłosić się na warsztaty radykalnego wybaczania. /koniec artykułu/

Dlaczego od tego trzeba zacząć?

Wszelkie twoje próby zaczynania od stawiania celów, afirmacji spełzną na niczym, ponieważ będziesz
w realizacji planów powielać stare wzorce zachowań. A od przeszłości trzeba się odciąć, uzdrowić ją…

Bez tego to sytuacja, jakby się śmiecie, czyli problemy, „zamiatało pod dywan”.

Ja wiem, że to kontrowersyjne podejście, na dodatek mało osób wie o RW i w ogóle nie rozumieją jego istoty.
Ale to jedyna słuszna droga na początek.
Plus EFT (Emotional Freedom Techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności), ale to kolejne narzędzie,
o którym może jeszcze nie słyszałaś :-)

Oczywiście, jeśli partner cię zdradził i związek uległ tak głębokiemu rozpadowi, że nie rokuje nadziei
na uzdrowienie relacji, nie zachęcam cię do podejmowaniu decyzji o wybaczeniu i pozostaniu z partnerem.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wybaczając mu, robisz to dla siebie. Byś w kolejnym związku nie powielała własnych starych błędów.

Zapraszam cię do podzielenia się swoimi refleksjami w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Partner mnie zdradził. Czy powinnam wybaczyć?

Jak pisałam: Kobiety zdradzają niemal tak samo często jak mężczyźni. Helen Fisher, amerykańska antropolog, przekonuje, że zdrada jest równie naturalna jak robienie zakupów i zdarza się nawet najbardziej kochającym się parom.

Zdrada może się zdarzyć z różnych powodów:

– może to być chwilowa fascynacja w jakichś szczególnych okolicznościach,
– może występować w związku trwały rozkład na wielu polach, gdy partnerzy nie potrafią się porozumieć
i są rzeczywiście zupełnie „niedopasowani”,
– mogą występować trudności w porozumieniu, ale związek ma szansę na rozwiązanie problemów,
– możliwy jest także seksholizm partnera.

Każda z tych sytuacji wymagałaby od ciebie odrębnego postępowania.

Ale wszystkie łączy jeden pierwszy krok, który należy uczynić.

Jest nim wybaczenie tej sytuacji, by oczyścić negatywne emocje.
Ale nie takie wybaczenie na poziomie ludzkim, wybaczam myślowo.

Lecz wybaczenie na poziomie mentalnym – tzw. Radykalne Wybaczanie.

Wybaczajmy skutecznie – darowanie krzywd ma moc uzdrawiania
Nie ma chyba na tej planecie człowieka, który choć raz w życiu nie doznałby poważnej krzywdy. Drobne przykrości dotykają nas tak często, że nie potrafimy ich nawet zliczyć. Któż z nas nie obwiniał innych o to, że brak mu szczęścia? Dla większości, jeśli nie dla wszystkich jest to sposób na życie.
W gruncie rzeczy archetyp ofiary zakorzenił się w nas głęboko i bardzo silnie oddziaływuje na powszechną świadomość. Przez wieki odgrywaliśmy rolę ofiary w każdej dziedzinie życia, przekonując samych siebie, że świadomość ta jest podstawowym składnikiem ludzkiego losu.
Nadszedł czas, by postawić pytanie: jak przestać budować swoje życie na archetypie ofiary? Jeśli chcemy się uwolnić od tego silnie działającego wzorca musimy go zastąpić czymś radykalnie innym, tak pociągającym i wyswobadzającym naszą duchowość, że zdołamy się wyzbyć świadomości ofiary i opuścić świat złudzeń.
Metoda Radykalnego Wybaczania odmienia życie człowieka, zmieniając perspektywę widzenia naszej przeszłości, teraźniejszości
oraz przyszłości. Dotyczy to zwłaszcza obszaru związków z ludźmi. W przeciwieństwie do innych form wybaczania, Radykalne Wybaczanie jest łatwe do stosowania i daje natychmiastowe efekty, ponieważ umożliwia wyjście z roli ofiary.
Narzędzia Radykalnego Wybaczania są niezwykle proste w użyciu, krok po kroku umożliwiają pozbycie się emocjonalnego bagażu przeszłości, jak również pozwalają nam żyć bez obawy o przyszłość. Rezultatem stosowania Radykalnego Wybaczania jest ogólna poprawa zdrowia zwiększone zadowolenie, szczęście, wewnętrzna moc osobista oraz poczucie wolności.

Colin C.Tipping

Do zastosowania Radykalnego Wybaczania Colin Tipping opracował specjalny arkusz, który wkrótce omówię.
Bardzo ciekawą formą RW jest także gra Satori, o której już pisałam w blogu i zamieściłam film Jak wygląda gra Satori?.

Robisz to dla siebie.

Dziś zacznę od powodu kontrowersyjnego :-)

Partner cię zdradza – może ty zdradzasz siebie?
Nie dotrzymujesz sobie słowa w sprawach, do których się zobowiązałaś wobec siebie?

Partner cię nie kocha – może ty nie dość kochasz siebie?

I co o tym sądzisz na początek? Zapraszam do komentowania.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Najważniejsze są jednak „zdrowe” emocje

Porządkując kolejność punktów mojej idei Psychologii Sukcesu, napisałam w blogu w czerwcu 2010 roku:

Na te talenty dla osób „zwyczajnych”, nie nadmiernie w danym momencie zaburzonych
swoimi traumatycznymi przeżyciami i przeciążeniami problemami, też się zdecydowałam jako pierwsze.

I ustawiłam je na pierwszym miejscu.

Choć dyskutowałam wtedy z Sylwią Kalinowską na FB chyba i Sylwia uważała, że najważniejsze jest uporządkowanie emocji, przez co rozumiemy pozbycie się emocji żalu i pretensji do ludzi, którzy nas skrzywdzili.

Rozmawiałam jednak w tzw.międzyczasie z wieloma osobami „zwyczajnymi”, „na oko” zadowolonymi, które znają swoje predyspozycje, wykonują zajęcia, które je satysfakcjonują. A jednak borykają się z problemem zadowolenia na co dzień z życia i przeżywają stresy w sytuacjach społecznych. A najgorsze jest dla mnie to,
że z głupoty sięgają po jakieś psychotropy, tranxene (silnie uzależniające!). Taka ucieczka od problemów
po najmniejszej linii oporu…

I doszłam do wniosku, że w idei Psychologii Sukcesu na pierwszym miejscu należy „ustawić” jednak „porządkowanie emocji żalu i korzystanie z takich metod pracy z blokadami energetycznymi, jak EFT, Radykalne Wybaczanie, a w zakresie RW – z gry Satori.

Tym bardziej, że są to metody działające szybko, łatwe do stosowania. Uzdrawiające reakcje i nastawienie
do życia, dające upragniony „spokój wewnętrzny” i radość.

Po kolei, jakie zadania stoją przed tobą:

1. Uporządkować emocje żalu i nienawiści
2. Wyznaczyć cele i wspierać się aforyzmami przypominającymi obrane zasady życiowe, że tak to określę
3. Rozpoznać talenty
4. Pracować pod okiem wybranego trenera nad obszarami, które są dla ciebie szczególnie ważne
5. Dbać o relaks każdego dnia, radość i rozrywki
6. Zadbać o przyjaciółki „od serca”, z którymi będziesz mogła przedyskutować swoje problemy i „żale”

I pamiętaj o jednym. Wszystko zależy TYLKO od CIEBIE.

Weź odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce.

I zapisz sobie afirmację:

Jestem odpowiedzialna za swoje życie.

lub Jestem odpowiedzialna za dzieci.

Dla mnie osobiście to mocniejsza afirmacja, bo z największych trudności podnosiłam się dla dzieci.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Samoakceptacja

Podstawowym celem Radykalnego Wybaczania jest samoakceptacja.

A z kolei samoakceptacja to podstawa wysokiej samooceny i poczucia własnej wartości jako czynnik decydujący o tym, czy jesteśmy zadowoleni ze swoich wyborów i z własnej postawy. Wtedy „nie oglądamy się” na opinię publiczną, nie zwracamy uwagi na krytykę naszego postępowania, jest nam ona na pewno obojętna. Czym innym jest, oczywiście, krytyka konstruktywna.

W arkuszu RW Colina Tippinga znajdziemy wiele tekstów przypominających nam o potrzebie samoakceptacji.

W dziale 3. Porzuć dawną interpretację:

10. X ukazuje, że muszę kochać i akceptować siebie samego.

W dziale 4. Przyjmij nową perspektywę:

17. X, doceniam twoją gotowość odzwierciedlenia moich błędnych przekonań i dziękuję ci za stworzenie mi okazji do zastosowania Radykalnego Wybaczania i do samoakceptacji.

W dziale 5. Zastosuj proces zmiany:

19. Ja, ……………….,wybaczam sobie całkowicie i akceptuję siebie jako istotę kochającą, szczodrą
i twórczą. Uwalniam się od wszelkich związanych z przeszłością emocji oraz poczucia braku
i ograniczenia. Wycofuję swoją energię z przeszłości i usuwam wszelkie bariery odgradzające mnie
od miłości i obfitości, która jest moim udziałem w tej chwili. Tworzę swoje życie i znowu jestem sobą, bezwarunkowo kocham i wspieram siebie takiego, jaki jestem – potężny i wspaniały
.

Może to cię zachęci do ściągnięcia arkusza RW i spróbowania, jak to działa?

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Radykalne Wybaczanie ma moc uzdrawiania

Przedstawiłam swoje korzyści z gry Satori. A dzięki filmowi zmontowanemu przez Grażynkę Adamską mogłam wreszcie pokazać, jak ta gra wygląda.

Gra Satori opiera się na idei Radykalnego Wybaczania.

Aby oczyścić „aurę” wokół siebie, należy rozprawić się z żalami, które blokują przepływ dobrej energii
do naszego życia.
Wybaczanie ma moc uzdrawiania.
Ale mało skuteczne jest tradycyjne wybaczanie, oparte na pojęciu ofiary i kata. Moc uzdrawiania ma tzw. Radykalne Wybaczanie wg metody Collina Tippinga, polegające na zmianie perspektywy patrzenia na dane wydarzenie. Zdarzyło się, byśmy czegoś się nauczyli.

Bardzo pięknie zostało to wyjaśnione w artykule we Wróżce z października 2004 r., pt. Daruję ci wszystkie krzywdy.

/…/ Tu nie chodzi o tradycyjne wybaczanie, które zakłada, że ktoś komuś coś zrobił, że zdarzyło się coś złego. Radykalne wybaczanie jest metodą uzdrawiania siebie. Zmieniasz punkt widzenia i zmienia się rzeczywistość.

/…/ Tipping mówi:
Kiedy chociaż częściowo zaakceptujemy tę ideę, uświadomimy sobie, że nie musimy nic wybaczać, bo wszystko, co się zdarzyło, zostało wybrane dla naszego dobra. W tym momencie nasza mentalność ofiary, strach, paranoja, poczucie winy automatycznie znikają, uwalniając energię, którą do tej pory traciliśmy na tłumienie negatywnych przeżyć. To bardzo szkodliwa energia, potrafi nie tylko zatruć życie, ale i zrujnować zdrowie. Odkąd prowadzę warsztaty radykalnego wybaczania i walki z rakiem, ludzie opowiedzieli mi tyle strasznych historii, że doszedłem do przekonania, iż chyba nie ma na świecie człowieka, który chociaż raz w życiu nie doznałby poważnej krzywdy. Chętnie o tych krzywdach opowiadamy, a nasi przyjaciele wysłuchują niekończących się historii.

Najczęściej wypełnia się specjalny arkusz wybaczania, który można znaleźć w książce Tippinga Radykalne wybaczanie albo pisze się trzy listy. Można też zgłosić się na warsztaty radykalnego wybaczania.

Wypełniając arkusz, najpierw opowiada się swoją historię zdarzenia, wyraża się swoje uczucia, a następnie porzuca się dawną interpretację, przyjmuje nową perspektywę i stosuje się proces zmiany.

fragment arkusza radykalnego wybaczania

Przybliżę ci jeden z punktów:

3. Porzuć dawną interpretację.

Poczytaj, jak Monika zmagała się ze zrozumieniem zdrady męża, a także poznaj metodę 3 listów.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak wygląda gra Satori?

Grażynka Adamska zmontowała film z gry Satori u Sylwii Kalinowskiej, w jakiej uczestniczyłam 4 czerwca,
i mogę pokazać, na czym to polega i jakie są wrażenia i korzyści uczestniczek :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jednak 6 filarów sukcesu, bo jeszcze RELAKS i przyjaciółki!

Pochwaliłam się bratu, jak moje życie zawodowe ostatnio „oszalało”, bo zrobiłam podsumowanie na nasz konkurs klubowy u Wandy o wyjazd na Florydę.

A on zatroszczył się o to, abym w tym wszystkim dbała o odpoczynek i relaks. Dbam. Choćby się „paliło
i waliło”, to po obiedzie przerwa na sen 2-3 godziny. Darek, mój zaprzyjaźniony autor, nawet dziś powiedział
na to, że po południu zaczynam w ten sposób nowy dzień i to tak jakbym przeżywała dwa oddzielne dni
w jednym dniu :-)

Na wszystko mam czas, jak wstaję o 6:00, a kładę się spać o 1:00 w nocy :-) Nigdzie i z niczym nie muszę się spieszyć.

I to mi uświadomiło, że moja lista filarów sukcesu jest niekompletna.

RELAKS to nie dodatek do dnia, to FILAR SUKCESU.

Na te talenty dla osób „zwyczajnych”, nie nadmiernie w danym momencie zaburzonych
swoimi traumatycznymi przeżyciami i przeciążeniami problemami, też się zdecydowałam jako pierwsze.

Ale jeszcze potrzeba ci przyjaciółek, z którymi możesz przedyskutować trapiące cię problemy i żale, żeby to w tobie kiedyś nie „pękło” w sposób niekontrolowany.
Oczywiście, gdybyś miała na to środki, najlepszy byłby mentor rozwoju osobistego.

Więc ostatecznie lista wygląda tak:

Po kolei, jakie zadania stoją przed tobą:

1. Uporządkować emocje żalu i nienawiści
2. Wyznaczyć cele i wspierać się aforyzmami przypominającymi obrane zasady życiowe, że tak to określę
3. Rozpoznać talenty
4. Pracować pod okiem wybranego trenera nad obszarami, które są dla ciebie szczególnie ważne
5. Dbać o relaks każdego dnia, radość i rozrywki
6. Zadbać o przyjaciółki „od serca”, z którymi będziesz mogła przedyskutować swoje problemy i „żale”

Ja pracuję nad marketingiem i rozwojem osobistym pod okiem Wandy od dnia zapisania się do Klubu Przedsiębiorcy od 18 IX 2007 roku.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin