Archiwum kategorii:Marketing

A jak tam twoje poszukiwania biznesowe?

Niekoniecznie, „jedynym słusznym” rozwiązaniem jest prowadzenie własnej firmy.

Choć to najlepszy układ, bo nie masz nad sobą kierownika, dyrektora i sama jesteś odpowiedzialna za siebie i swoje rezultaty.

I nikt ci np. nie zabrania pojechać na ważne szkolenie.

Jak ja np. miałam w swojej pierwszej pracy jako nauczyciel, gdy mi pani wicedyrektor zabroniła pojechać
na kurs, no „bo z jaką szkodą dla uczniów się to odbędzie”. To, że mnie nie będzie w szkole przez 1 tydzień, czyli przepadnie każdej klasie 1 lekcja… Szczególnie, że było to na początku września, gdy szkoła dopiero się „rozkręca”. A ja pytam: „a z jaką szkodą dla uczniów się to odbędzie, jak ja nie pojadę”, i się nie nauczę czegoś nowego i przydatnego uczniom. Taką to „światłą” miałam panią wicedyrektor w szkole…
Co prawda na ten kurs jednak pojechałam, bo wywarłam „presję” na dyrektora naczelnego, czyli kolegę
w moim wieku, który tym dyrektorem niedawno został i zażartowałam, że nie wyjdę z jego gabinetu, dopóki mi nie pozwoli, choć uprzedzam lojalnie, że już z panią wicedyrektor rozmawiałam i ona mi zabroniła :-)

Bo moją pierwszą pracą po ukończeniu studiów była właśnie praca nauczyciela od września 1982 roku. Przynosiła mi wiele stresów.
Choć jest to też okres wielu wspaniałych możliwości związanych z propagowaniem przeze mnie zastosowania komputerów w dydaktyce nauczania różnych przedmiotów. A nawet miałam okazję zapisać się na kartach historii komputeryzacji dydaktyki Lubelszczyzny w latach 90. jako prekursor tej idei.

Firmę zaś założyłam we wrześniu 1994 roku, przebywając na urlopie wychowawczym. Była to początkowo działalność w zakresie usług poligraficznych, po paru latach włączyłam w to działalność wydawniczą. Całkowity jednak brak wiedzy marketingowej i popełnianie licznych błędów spowodowały, że firma sobie „sama” działała, działała …aż do jej „zapaści” w 2007 roku, gdy klienci przestali się pojawiać.

A wrzesień 2007 był przełomowy w całym moim życiu.

Ma rację Kamil Cebulski w swojej książce Myśleć Jak Milionerzy, str. 146:

Jedna z najlepszych rad, jaką mogę dać, nie brzmi, rób wszystko dokładnie tak samo jak ja. Rada ta jest opisana w Efekcie Motyla:
Zacznij działać. Tak. Zacznij działać, bo działając, zwiększasz prawdopodobieństwo nieprawdopodobnych rzeczy.

Bo tego ważnego września 2007 roku, w jakąś niedzielę, całkowicie załamana brakiem klientów jednak się zmobilizowałam i pojechałam na moje pierwsze osobiste spotkanie z Kamilem Cebulskim,
czyli I konferencję Myśleć Jak Milionerzy do Lublina.
I na parę lat nasze drogi zawodowe się „zeszły”, bo Kamil po rozmowie ze mną na konferencji uznał, że dobrze przygotuję jego książkę Myśleć Jak Milionerzy do druku. I mi to zaproponował w mailu po konferencji. A potem realizowaliśmy wspólnie inne jego projekty. Jak Alternatywne Lekcje Przedsiębiorczości , czyli spotkania Kamila i zaproszonych gości z młodzieżą szkół powiatu kraśnickiego, czy przygotowywanie wydań magazynu Millionaire Magazine, od numeru 3 do 10, a od 11-tki Kamil nadał mu inny kierunek.

A także 18 IX 2007 roku zapisałam się do Klubu Przedsiębiorcy Wandy Loskot i zaczęłam się uczyć marketingu i badać różne możliwości. Miałam wiele pasji i wiele talentów do wykorzystania. No i wiele umiejętności. No i kilka obszarów, w których zyskałam miano eksperta. Myślę, że już w tych poszukiwaniach „wyszłam na prostą” i wiem, czego chcę.

Najważniejsza jest praca oparta na pasji. Wtedy praca nie jest pracą, jest jakby hobby, czymś, co się wykonuje z przyjemnością i co przynosi stałą radość i człowiek nie może się doczekać, by się temu znowu oddawać.

Ale jeśli zdecydujesz się na własną działalność, to musisz wiedzieć, że znalezienie własnej recepty na biznes nie jest proste.

To droga trudna i raczej długa, zanim się znajdzie zajęcie zgodne ze swoją pasją,
a jednocześnie przynoszące zadowalające dochody.

Jeden z trenerów ostatnio ujawnił swoje zarobki miesięczne, w których pokazał, że na sprzedaży 68 ebooków zarobił ok. 88 zł, na zorganizowaniu wartościowego webinarium ok. 530 zł, a na sprzedaży przez PP szkolenia marketingowego ponad 2 tys. zł…

Z czego wynika, że nie ma co liczyć na to, że na 1 ebooku osiągnie się wolność finansową. I że jedno drogie szkolenie marketingowe nauczy nas, jak go sprzedawać, i to wystarczy. A nawet 2 drogie szkolenia.

I wynika też, że najbardziej w cenie są szkolenia marketingowe i na nich się chyba najlepiej zarabia.
Ale trenerów marketingu jest coraz więcej i są to „mocne” nazwiska.

Raczej droga budowania biznesu wiedzie przez Klub Przedsiębiorcy Wandy Loskot, gdzie stale jesteś
pod „monitoringiem”, czyli opieką Wandy: cotygodniowe webcasty na żywo ze slajdami, co tydzień pocztówka dźwiękowa poruszająca jakiś ważny problem, przypomnienia o wpisie na blogu, dyskusje na Forum Klubu. Plus, oczywiście, wiele materiałów do obejrzenia i ściągnięcia oraz PODSTAWA, czyli 8-odcinkowy program Dynamiczny Rozwój Firmy, jak zbudować strategicznie biznes od podstaw.
A to bardzo przystępna inwestycja, ok. 48 dolarów miesięcznie.

Możliwy jest też szybki rozwój przez baaardzo drogie szkolenie guru marketingowego z coachingiem.

A jak tam twoje poszukiwania satysfakcjonującej pracy? Podziel się, proszę, w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Problem z komunikacją na blogu

Otrzymałam problem z formularza:

Mój problem polega na tym, że na Twoim blogu nie można komentować i rozmawiać czy słuchać. Szkoda. Myśl fajna, ale samo czytanie to już chyba za mało dla nas (mas). Ahoj

Niestety, taka jest organizacja tego formularza, że nie zapisuje się razem z pytaniem, problemem mail.

I nie mogę dopytać autora zapytania, w czym tkwi ten problem.

…na Twoim blogu nie można komentować…

Bo okienko komentarzy jest. Co prawda z tym kodem antyspamowym do wpisania, ale kod wyświetla się czytelnie.
Czy mam rozumieć, że może ja komentuję komentarze, narzucając swoje zdanie. I blokuję dyskusje?

i rozmawiać czy słuchać

Czy miałabym rozumieć, że przydałyby się także nagrania audio na blogu? To w zakresie słuchania.

Czy może byłoby zapotrzebowanie na webinaria, żeby można było porozmawiać na żywo?

Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu dylematów.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

O samoocenie słów kilka

Dzisiaj krótko, bo w ostatnim czasie mam bardzo dużo pracy z terminami „na przedwczoraj”, a tu jeszcze akurat biorę udział w projekcie miniExpert 2.0 Pawła Danielewskiego, czyli co parę dni oglądam wykłady video Pawła na temat zarabiania na produktach informacyjnych.

Dużo konkretnych wskazówek. Podane w ciepłej i przyjaznej formie.

Lekcja 3 dotyczyła wzbudzania i podtrzymywania motywacji.

I tu Paweł podkreślił, że pierwszym krokiem na drodze realizacji celów jest
podniesienie samooceny
.

Oto początkowe ekrany wykładu „złapane” PrintScreenem i moje uwagi dla mnie wpisane „dla pamięci”
w Adobe Photoshop.

A więc pracujmy wspólnie nad twoją samooceną :-)

Wkrótce kolejne wskazówki.

Podziel się w komentarzu, z czym masz największy problem.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak pozyskiwać darowizny i 1% podatku na leczenie dziecka,
czyli Wskazówki i inspiracje dla rodziców dzieci niepełnosprawnych

Mam szczęście :-) Z kolejną świetną książką zwrócił się do mnie autor z prośbą o wydanie.

Tym razem pan Piotr Barszcz, ojciec chorego Jasia, który z powodzeniem od kilku lat organizuje akcje zbierania funduszy na leczenie synka.

Jeżeli potrzebujesz pieniędzy na leczenie dziecka lub siebie, to książka dla ciebie.

Należy się spieszyć, by za późno nie wystartować z akcją.


Zapraszam cię...

Słowo od Wydawcy

Jestem zafascynowana barwnym, przystępnym językiem, jakim pan Piotr dzieli się swoją wiedzą. Zwraca uwagę delikatność autora w kontaktach z ludźmi, co na pewno przysparza mu kolejnych zwolenników jego idei pomocy dziecku.

Jeżeli chcesz pomóc Jasiowi, możesz wpłacić darowiznę lub 1% podatku na rzecz kosztów jego leczenia. Kontakt na stronie internetowej www.jasiobarszcz.pl. Możesz także kupić tę książkę. Cena jest niewielka,
bo tylko 14,97 zł za 120 stron konkretnych wskazówek
.

Co jeszcze napisałam w Słowie od Wydawcy?

Czytaj dalej

Mapa Skarbów oparta na siatce bagua

Moja genialna wróżka Renia Marczewska przypomniała w swoim blogu, że 10 sierpnia to czas po nowiu, czyli dobry czas na stworzenie Mapy Skarbów.

Tym razem oparłam mapę dokładnie na wskazówkach Reni co do obszarów życia rozmieszczonych wg siatki bagua.

Mapa Marzeń

A tu jeszcze jedna strona z podpowiedziami nt. elementów charakterystycznych dla poszczególnych obszarów siatki bagua.

I jeszcze Remedia i symbole.

Myślę, że jeśli jej wczoraj nie robiłaś, to dziś także byś zdążyła :-) Naprawdę warto wizualizować marzenia :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Face Book i Golden Line – równoważne portale społecznościowe

Gdy marketingowcy zachłysnęli się FB w kwietniu, szybko dałam znać na blogu, jak zakładać stronę firmową.
Dał się może nawet zauważyć jakiś odwrót od GL albo przynajmniej zawrzało na FB od nowych kont :-)

No i miałam taki dylemat: co robić z marketingiem, bo mnie się GL podoba z jego logicznym układem grup
i wątków w grupach. Jak tu się „rzucić” na FB?
Ano, dylemat krótko rozwiązany, bo nic nie umiałam na FB zrobić, bałam się dotykać opcji, żeby czegoś niepotrzebnego wszystkim znajomym nie wysłać.
Podpięłam tylko wpisy z bloga na FB w kanale RSS. To, co wypraktykowałam na własnym żywym organizmie, to to, że podpinanie bloga w kanale RSS jest bez sensu, bo nie przechodzi formatowanie w blogu, no i link
do bloga, a tu sobie człowiek coś poczyta, coś pomyśli, coś zmieni, wyedytuje, ulepszy myśl:-)

Informatyk zrobił mi także przycisk wysyłania wpisu z bloga na FB. Odbywa się to jakoś poprzez „O czym myślisz?”, bo mam możliwość dodania komentarza od siebie dla znajomych i każdego, kto trafi na ten wpis.

I to rozwiązanie okazało się super :-)
Tym bardziej, że prowadzę dwa blogi, a na FB jest możliwość podpięcia tylko wpisów z jednego bloga.
Więc z kanału RSS zrezygnowałam.

Ale parę dni temu moje nieśmiałe zdanie, że GL nie jest gorsze od FB, tylko inne, znalazło potwierdzenie
w słowach Ani Witowskiej do fanów grupy Kobiecy Punkt Widzenia, że Ania zaprasza na GL,bo niektóre ważne tematy za szybko znikają :-)

Na FB pączkują kontakty.Te informacje w profilu, co ktoś komentował, kogo dodał do znajomych sprzyja zainteresowaniu, klikaniu,dodawaniu, nawiązywaniu kontaktów.
Ta możliwość komentowania od razu na Forum tematu, który się przewija w Aktualnościach… też jest super. Inspiruje osoba dokonująca „wpisu”, inspirują do przemyśleń kolejne komentarze.

Ale GL z kolei sprzyja logicznemu przechowaniu wszystkich ważnych myśli w „walizce” grupy :-)

Choć też są elementy, a co tam znajomy zrobił, gdzie się zapisał. I też pączkuje zapisywanie się
do grup.
W grupach z kolei nasz komentarz może kogoś zainteresować i zaproponuje dodanie do kontaktu :-) I od tej chwili będzie znał nasze poczynania, coś go zainteresuje itd.

Sądzę, że administratorzy obydwu portali społeczniościowych, FB i GL, czerpią ze swoich pomysłów inspirację.
Ale nigdy FB nie będzie miał opcji FB+GL ani odwrotnie, bo to niemożliwe ze względu na oprogramowanie platform. Tak mi się wydaje.

A jeśli będzie miał, to super.
Ja mam tyle wartościowych inspiracji na FB i tyle wartościowych grup na GL, że znajdę czas na obydwa portale:-)
A liczba przyjaciół w sieci pączkuje :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Tablica Wizji – nowy element „układanki”

W maju napisałam na temat tworzenia mapy marzeń, ponieważ jest to bardzo ważny element wizualizacji
za pomocą fotografii i hasłowych tekstów
tego, co się chce w ciągu najbliższego roku osiągnąć.

Oczywiście, znalazłam także informacje, że taka mapa niekoniecznie musi się „sprawdzić” w ciągu tego 1 roku. Wynika to stąd,  że przygotowujemy sobie przyszłość swoimi obecnymi działaniami i jeżeli marzenie jest ambitne :-), może potrzebujemy więcej czasu, by się nam spełniło. Ale Wszechświat będzie nam podsuwał takie „okazje”,  że zaczniemy się do realizacji tego marzenia przybliżać prostą drogą, a nie – zygzakiem :-)

Do tamtego wpisu otrzymałam zapytanie, jak to jest z tymi nazwami: Czy to różne mapy, czy chodzi
„o to samo”
.

Ano, chodzi o to samo, tylko nie jest to pomysł jednej osoby na ten temat. Stąd różne określenia.

Te różne określenia są spotykane dla nazwania mapy obrazkowej wizualizacji marzeń. Nastawiałam się
na nazywanie na swoim przyszłym kursie budowania samooceny takiej wizualizacji mapą marzeń.

Ale doszłam do wniosku, że ta mapa ma głębsze znaczenie. Jest to Mapa Wizji.

Gdy mówiłam, że w budowaniu firmy poznałam u Wandy Loskot pojęcie misji, wizji i celu, w zasadzie nie przywiązywałam wtedy wagi do wizji, bo nie przemawiało do mnie do końca wyobrażanie sobie
ze szczegółami np. biura, w którym będę przyjmować klientów itp. i opisywanie tego na papierze. Blokowała mnie świadomość pieniędzy, jakimi OBECNIE dysponuję.

I skoro nie miałam zapisane na papierze, to uważałam, że to zadanie w Klubie u Wandy mam „nieodrobione”.

Ale oto mnie „oświeciło”, że moja mapa marzeń sprzed dwóch lat się sprawdziła. I to była wizja najbliższego wtedy roku. Mapa z obecnego roku już się częściowo sprawdziła, choć to dopiero upłynął 1 miesiąc od czasu jej utworzenia.

Jeśli więc mapa marzeń mówi o moich celach, które chcę zmaterializować, i przemawia do mnie taka obrazkowa wizja, to dobrym pomysłem jest „podłączenie” do programu rozwoju – tworzenia wizji w postaci Tablicy Wizji, a nie jakiejś mapy marzeń. Lub – jeszcze gorsze – „zamiatanie pod dywan” tematu wizji, bo się nie ma wyobrażenia,
na co człowieka będzie za parę lat stać…

Czas na tworzenie Tablicy Wizji znajdziesz w zaprezentowanym poprzednio wpisie dla kolejnych miesięcy
w roku :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Dziś zapraszam cię do swojego „biura”:-)

Witaj

Dziś trochę fotografii z mojego nietypowego”biura”, czyli pokoju pracy twórczej, gdzie powstają projekty :-)

Po prawej stronie etażerka z ulubionymi przedmiotami, stolik z fotelami dla gości, trochę obrazów
i fotografii. Fotografii córeczki i ślubne foto rodziców, by czuwało nad moim szczęściem :-)

fotele dla gości
obraz
etażerka

Po drugiej stronie stanowisko pracy z komputerem
i skanerem, ale nie mam
na razie dobrej fotografii.
I półki z mnóstwem książek
o rozwoju osobistym i do pracy poligraficznej:-)
książki

Wyobraź sobie,
że pijemy razem kawę :-)

Z fotografii znasz mnie,
a teraz przybliżyłam ci miejsce,
gdzie powstają twoje
publikacje i magazyn
Psychologia Sukcesu
dla ciebie:-)

Pozdrawiam serdecznie,
Grażyna

Sukces Eksperta z Wandą Loskot w Warszawie!

REWELACYJNY WARSZTAT, rewelacyjny finezyjny sposób zachowania Wandy :-)

ŻAŁUJ, JEŚLI „SZKODAWAŁAŚ” TE OD 140 DO 300 DOLARÓW na wystrzelenie w Kosmos, ZALEŻY, KIEDY BYŚ PODJĘŁA DECYZJĘ…

Wanda przyleciała do Polski na spotkanie m.in.z Klubowiczami. Ogłosiła parę konkursów, wysyłaliśmy do 31 maja zgłoszenia.

Pochwalę się, że w konkursie na Najmilszego Członka Klubu zajęłam I miejsce :-)

Niezwykle ważna „Nagroda „Publiczności„:-)

Jak to warto być aktywnym na Forum:-) Głosowali członkowie Klubu.

Jak jesteś gadułą spędzającą „pół życia” przed komputerem, pracujesz w racjonalnym trybie 45 minut intensywnej pracy nad projektem, 15 minut luzu na kawę i „pobieganie” po ważnych dla ciebie portalach
i wiadomościach w Outlooku, to też masz na przyszłość szansę na to, żeby cię wszyscy znali i docenili
w głosowaniu :-)

Pochwalę się także wyróżnieniem mojej pracy w Klubie nad ulepszaniem biznesu
od samej Wandy.

W konkursie blogów zajęłam I miejsce!

To ogromny sukces!

A blog to PODSTAWA ISTNIENIA w sieci. Jeśli jeszcze go nie masz, czas zakładać!

Otrzymałam 2 dyplomy potwierdzające te fakty, a w nagrodę COACHINGI INDYWIDUALNE z Wandą
do każdego z nich
. Ale mnie czeka UCZTA i POSTĘP :-)

Możesz więc brać przykład z mojego bloga, a dowiem się jeszcze więcej, to będziesz mogła już czerpać wzorce „jak w dym”:-)

Pozdrawia cię szczęśliwa Grażynka :-)

Jednak 6 filarów sukcesu, bo jeszcze RELAKS i przyjaciółki!

Pochwaliłam się bratu, jak moje życie zawodowe ostatnio „oszalało”, bo zrobiłam podsumowanie na nasz konkurs klubowy u Wandy o wyjazd na Florydę.

A on zatroszczył się o to, abym w tym wszystkim dbała o odpoczynek i relaks. Dbam. Choćby się „paliło
i waliło”, to po obiedzie przerwa na sen 2-3 godziny. Darek, mój zaprzyjaźniony autor, nawet dziś powiedział
na to, że po południu zaczynam w ten sposób nowy dzień i to tak jakbym przeżywała dwa oddzielne dni
w jednym dniu :-)

Na wszystko mam czas, jak wstaję o 6:00, a kładę się spać o 1:00 w nocy :-) Nigdzie i z niczym nie muszę się spieszyć.

I to mi uświadomiło, że moja lista filarów sukcesu jest niekompletna.

RELAKS to nie dodatek do dnia, to FILAR SUKCESU.

Na te talenty dla osób „zwyczajnych”, nie nadmiernie w danym momencie zaburzonych
swoimi traumatycznymi przeżyciami i przeciążeniami problemami, też się zdecydowałam jako pierwsze.

Ale jeszcze potrzeba ci przyjaciółek, z którymi możesz przedyskutować trapiące cię problemy i żale, żeby to w tobie kiedyś nie „pękło” w sposób niekontrolowany.
Oczywiście, gdybyś miała na to środki, najlepszy byłby mentor rozwoju osobistego.

Więc ostatecznie lista wygląda tak:

Po kolei, jakie zadania stoją przed tobą:

1. Uporządkować emocje żalu i nienawiści
2. Wyznaczyć cele i wspierać się aforyzmami przypominającymi obrane zasady życiowe, że tak to określę
3. Rozpoznać talenty
4. Pracować pod okiem wybranego trenera nad obszarami, które są dla ciebie szczególnie ważne
5. Dbać o relaks każdego dnia, radość i rozrywki
6. Zadbać o przyjaciółki „od serca”, z którymi będziesz mogła przedyskutować swoje problemy i „żale”

Ja pracuję nad marketingiem i rozwojem osobistym pod okiem Wandy od dnia zapisania się do Klubu Przedsiębiorcy od 18 IX 2007 roku.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin