Archiwum kategorii:Dziennik Pozytywnej Zmiany

Zapytanie o problem: Najbardziej brakuje mi do lepszej samooceny zwracania uwagi na mnie w sposób ciepły i czuły mojego partnera

Dostała kolejne zapytanie o problem:
Najbardziej brakuje mi do lepszej samooceny zwracania uwagi na mnie w sposób ciepły i czuły mojego partnera. Mocno tego potrzebuję i co najgorsze, codziennie bym chciała słyszeć, że jestem przez niego kochana i cudowna i w ogóle… Jak sobie z tym radzić?

Witaj. Za mało wiem o sytuacji w twoim związku na bazie zadanego pytania o problem z samooceną.
Postawię więc kilka hipotez na temat stosunków między wami i odpowiem:-)

Zaczniemy do wariantu pozytywnego.

Ty masz wysoką samoocenę – mąż cię kocha, szanuje i uwielbia – tylko… nie ma potrzeby częstego okazywania uczuć.

Może nie jest „wylewny” z natury, czyli należy do powściągliwych w okazywaniu uczuć. A może, jak to przeważnie mężczyźni, uważa, że skoro kocha, to ty o tym po prostu wiesz i nie ma co w kółko o tym mówić:-)

W takiej sytuacji proponuję, oddziel własną samoocenę od potrzeby otrzymywania częstych dowodów czułości ze strony męża, bo go nie zmienisz.
Chyba, że nie nauczył się tego z domu, to jest jakaś szansa, że jeśli ty będziesz wykazywać inicjatywę jako pierwsza, wciągać go do zabawy w okazywanie uczuć, to z czasem się nauczy i otworzy.

Choć i tak może być trudno. Znam to z autopsji. Dla mojego męża nie istnieje taki temat jak okazywanie uczuć.

I co wtedy? masz się zadręczać, kocha-nie kocha? Żałować, dołować się? Pogrążać w złych nastrojach?Blokować przepływ obfitości Wszechświata?
Nie szkoda ci tych wartościowych kontaktów osoby charyzmatycznej, która na wszystkich robi duże wrażenie swoim spokojem ducha, stanowczością, gdy trzeba, ciepłem na co dzień? Jaką będziesz jako osoba spełniona o wysokiej samoocenie. I to zarówno w kontaktach z innymi ludźmi, jak i z mężem.

Po prostu, zaakceptuj fakt, że on nie okazuje uczuć.
I wykazuj inicjatywę sama :- ) No bo tak się mijać obojętnie, to człowiekowi brak tego ciepłego kontaktu :- )
Ja tam sama „zaczepiam” męża miłym słowem, a to mu się tam pokażę w czymś, w czym czuję się wystrzałowo i proponuję z uśmiechem, żeby podziwiał :- ) To podziwia :- ) I z rzadka sam z własnej inicjatywy też powie coś miłego. Ale z rzadka…

Wariant negatywno-pozytywny.

On cię kocha, reszta jak wyżej, czyli nie ma w naturze okazywania uczuć. Pozytyw. Ale ty rzeczywiście cierpisz na zaniżone poczucie własnej wartości. Negatyw.

Co do męża, znowu, pamiętaj, że go nie zmienisz. Zaakceptuj po prostu jego sposób zachowania.

A przed tobą mnóstwo pracy własnej. Bo istnieją przyczyny niskiego poczucia wartości w twojej przeszłości.
Cały mój blog poświęcony jest pracy z podnoszeniem poczucia własnej wartości, usuwaniem traum i blokad. Więc zachęcam cię do zajrzenia do różnych wpisów wcześniejszych, może coś cię zainspiruje?
Na dodatek, niedawno go założyłam i jeszcze nie zgłębiłam tematyki. Będą pojawiać się kolejne porady.

Zacznij od afirmacji swojej osoby.
Postaraj się dostrzec w sobie coś pozytywnego i nad tym codziennie rano i wieczorem „pracuj”, czyli załóż sobie zeszyt i codziennie rano i wieczorem te afirmacje przepisuj.

Podpowiem ci jedną taką afirmację.

Tworzę swoje życie i znowu jestem sobą, bezwarunkowo kocham i wspieram siebie taką, jaka jestem – potężna i wspaniała.

Wariant negatywny.

Mąż cierpi ostatnio jakby na ochłodzenie uczuć i dlatego ci ich nie okazuje.

Tu powiem, że znam to także z autopsji, tyle że jest to przeszłość.
To, że on cię nie kocha, a przecież pobraliście się z miłości, oznacza, że ty siebie nie kochasz.

Wywołuje to zwykle protesty, gdy wypowiadam to zdanie.
Ale gdy w 2006 roku ja miałam problem z mężem, takie zdanie wyraziła doświadczona doradczyni ezoteryczna i dała mi przepis na prowadzenie Dziennika Pozytywnej Zmiany. I ten temat już przybliżyłam w dwóch wpisach wcześniejszych.
Oto pierwszy – Dziennik Pozytywnej Zmiany.

Proponuję, wybierz kategorię w pasku bocznym Dziennik Pozytywnej Zmiany, to wyświetlą ci się szczegóły
o dzienniku i tematy powiązane, w których o dzienniku wspominam.
Ja dziennik prowadzę od 2006 roku. codziennie wieczorem, taki rytuał kończenia dnia.Tyle, że od dawna
w innej formie, bo inne obszary swojego życia ulepszam :- ) Z życiem osobistym sobie poradziłam dawno :-)

A o całej idei Psychologii Zmian i Sukcesu traktuje mój magazyn gratisowy w wersji elektronicznej, dostępny dla czytelniczek mojego bloga po zapisaniu się na listę adresową. Tam znajdziesz bogaty materiał do pracy nad sobą.
Dotychczas ukazały się 3 numery, w ilości stron 58, 72 i znowu 58, więc jest bardzo dużo porad.

Cieszę się, że zadałaś pytanie. Podziel się ze mną w komentarzu, czy choć trochę ci pomogłam.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Pytanie o problem: Największym problemem jest dla mnie zaakceptowanie tego, jaka jestem, zaakceptowanie negatywnych uczuć, które mi towarzyszą

Otrzymałam pytanie:

Największym problemem jest dla mnie zaakceptowanie tego, jaka jestem, zaakceptowanie negatywnych uczuć, które mi towarzyszą.

Trochę za mało szczegółów.

Zachodzi podstawowe pytanie, z czego wynika ta niechęć do siebie.

Bo same afirmacje, jeżeli są powody do niezadowolenia ze swojego zachowania, to byłoby w pewnym sensie zamiatanie problemów „pod dywan”.

Mogę zaproponować na początek pracę z dziennikiem i obserwowanie problemów. Masz poniżej dwa moje wpisy na temat Dziennika Pozytywnej Zmiany.
Jeśli jest jakiś obszar, w którym masz prawo być z siebie niezadowolona, to zastanów się, co chcesz w sobie zmienić. I nad tym pracuj. Codziennie zapisuj, czy postąpiłaś zgodnie z tym, jak chcesz się zachowywać, czy też inaczej, tak, jak tego nie akceptujesz.

Ja np. chodziłam skandalicznie późno spać i wyznaczyłam sobie godzinę chodzenia spać na 3:00 (wtedy, ponad rok temu, teraz prowadzę inny tryb życia, wstaję o 6:00, kładę się spać max o 1:00). I to obserwowałam.

Tak czy inaczej, czy masz powody, by być niezadowoloną ze swojego postępowania, czy nie, już sama potrzeba zmiany jest pozytywnym objawem i warto także w dzienniku afirmować pozytywny stosunek do siebie.

Bo odrębnym problemem jest drugi, jaki wymieniłaś: zaakceptowanie negatywnych uczuć, jakie ci w tym towarzyszą.

Droga zmiany powinna prowadzić do pojawienia się uczuć pozytywnych w stosunku do swojej osoby.
Przy jednoczesnej akceptacji nawet negatywnych zachowań, nad zmianą których decydujesz się pracować.

Ja sobie odczytuję codziennie taką afirmację:

JESTEM PIĘKNYM ODZWIERCIEDLENIEM SWEGO WNĘTRZA, spolegliwa
i szlachetna
.

Stworzyłam ją sobie na podstawie odpowiedzi dla czytelniczki tygodnika Gwiazdy mówią z 13.09.2009 roku, która była z siebie niezadowolona, Elżbiety Nowalskiej, jasnowidz:

Postaw przed sobą lusterko i nie unikaj patrzenia w swoje oblicze. JESTEŚ przecież, JAKA JESTEŚ,
ale dla siebie zawsze powinnaś być PIĘKNYM ODZWIERCIEDLENIEM SWEGO WNĘTRZA.

Jeśli napiszesz w komentarzu albo znowu w Zapytaj o problem, to poradzę ci coś więcej w kontekście twojego konkretnego problemu, a jeśli nie – w następnych wpisach skupię się na całej ścieżce niwelowania obciążeń emocjonalnych i budowania poczucia własnej wartości:- )

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak pisać pamiętnik?

Prowadzenie dziennika jest bardzo dobrym pomysłem, pomaga pracować z transformacją własnych myśli, a tym samym kształtować swoją przyszłość.
Opisałam ci formę skróconą notatek. Warto do nich zaglądać, by przypomnieć sobie od czasu do czasu także różne zdarzenia i działania.

Inna formą pisania „dla siebie”jest opisowy pamiętnik.

Pamiętnik jest bardzo dobrym narzędziem do uspokajania emocji, a służy także
do przechowywania ważnych zdarzeń od zapomnienia. Najlepiej jest pisać codziennie.
Początki mogą być trudne, ale im szybciej się za to weźmiesz, tym szybciej zauważysz, jakie to łatwe i potrzebne.

Sama postanowiłam pisać pamiętnik w 8 klasie szkoły podstawowej.Nie wiedziałam, o czym pisać. To było takie chropawe i wymuszone. Pisałam jednak codziennie.
Ale z czasem nabrałam wprawy i „za jeden wieczór” potrafiłam spisać zeszyt 60-kartkowy :- ) Może i tu ma swe źródło mój „talent literacki”:- ) Niewątpliwie, natchnienie do pisania to ja mam…

Szczególnie pamiętnik pomagał mi w chwilach wzburzenia czy załamania. Już po paru słowach zapisanych w pamiętniku, łzy obsychały, chaos w myślach się uspokajał, mogłam przypominać sobie sytuację, argumentować „za” i „przeciw” jakbym reprezentowała raz swoje interesy subiektywne, raz „interes”osoby, która wywołała we mnie takie wzburzenie.
To pozwalało wyciągnąć wnioski na przyszłość.

A czy ty masz jakieś doświadczenia w pisaniu pamiętnika?
Zapraszam do komentowania, będę ci bardzo wdzięczna :- )

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Dziennik Pozytywnej Zmiany jako narzędzie zmiany osobistej

Przybliżę ci kilka artykułów z magazynu.
Tematem nas interesującym szczególnie jest praca nad zmianą własnych myśli. Zaczęłam już o tym pisać na blogu, artykuł na ten temat zamieściłam w numerze 2 magazynu.

Tym razem skupiłam się na jednym aspekcie – pracy z negatywnymi myślami za pomocą wskazówek Anthony Robbinsa, z jakimi można zapoznać się w jego rewelacyjnej książce Obudź w sobie olbrzyma.

Wpis jest długi. Może wolisz przeczytać to w pliku pdf?

Dziennik Pozytywnej Zmiany jako narzędzie zmiany osobistej

Dziennik towarzyszy mi od 13.08.2006 roku. Właśnie spisuję zeszyt numer 29, jutro zakładam zeszyt numer 30. Najpierw dużo zajmowały w nim sprawy osobiste i działy poświęcone porządkowaniu życia domowego. Nie tylko stosunków z mężem, ale także wdrażaniu córki
do pewnych obowiązków.
Co do stosunku męża do mnie, koleżanka wyjaśniła mi, że przede wszystkim problem leży
w moim stosunku do siebie, w braku miłości do siebie. Nad tym więc pracowałam.
Ale bardzo dużo mi pomogło przeczytanie książki Anthony Robbinsa, Obudź w sobie olbrzyma, z której nauczyłam się, jak zmieniać swój negatywny wzorzec myślenia.

str. 286
Alternatywne słowa powinny albo całkowicie zaburzać twój wzorzec ze względu na swoją śmieszność, albo przynajmniej znacznie zmniejszać poziom negatywnych emocji. /Anthony Robbins/
Na początku, oczywiście, miałam cały bałagan brzydkich słów w głowie, zarówno pod adresem osób, które mnie krzywdziły, jak i co do interpretacji swoich stanów fizycznych, samopoczucia, ponieważ od wielu lat wmawiano mi chorobę, już nie będę jej nazywać :- )
Czytaj dalej

Magazyn Psychologia Sukcesu już jest :-)

Witaj

Właśnie skończyłam pracę nad kolejnym numerem magazynu, który na maila otrzymują moi czytelnicy oraz czytelnicy autorów ze mną współpracujących przy współtworzeniu magazynu jako prezent. Magazyn w całości.
Chętnym do zapoznania się z działami i niektórymi artykułami podaję dostęp do wersji okrojonej magazyn do pobrania.

Przygotowałam wspólnie z autorami wiele ciekawych treści, zgodnych z moją ideą Psychologii Sukcesu, oraz teksty, które mają na celu pomaganie autorowi w zrozumieniu, co ten wydawca od niego chce, gdy rozmawiają o przygotowaniu książki. Stałym działem jest także dział Marketing i Copywriting, znowu porcja cennych porad specjalistów: Wandy Loskot, Pawła Tkaczyka, Zbigniewa Utnika z agencji interaktywnej Ententa.

Wydaje mi się, że nadal za mało spopularyzowana jest w Polsce metoda EFT (Emotional Freedom Techniques, czyli Techniki Emocjonalnej Wolności). A jest to metoda niezwykle skuteczna. Moje jałowe życie pod okiem „specjalisty”, w wiecznej obawie o „kryzys”, zamieniłam na życie pełne energii i miłości. A co najważniejsze, skończyło się nabywanie kilogramów z tzw. głodu emocjonalnego, bo przecież nie z obżarstwa i zwykłe tabletki Linea okazały się tak skuteczne w zrzucaniu zbędnych kilogramów, że mogę się pochwalić, iż od lutego 2009 roku pozbyłam się ich aż 38 :- )
Foto, którym Cię witam, zostało zrobione na konferencji CzasNaE-Biznes w Warszawie 19 września 2009 roku i miałam wtedy z 10 kg więcej. A teraz wszyscy mówią, że jestem szczupła. Muszę się z tym określeniem oswoić :- )

Radykalne Wybaczanie na Saharze
W bieżącym numerze Sylwia Kalinowska zaprasza Cię na radykalne wybaczanie na Saharze. Takie otoczenie, bezkresne piaski, całodzienna podróż na wielbłądzie sprzyjają medytacji, przemyśleniom, oczyszczeniu traum i żalów, które blokują przepływ pozytywnej energii…

Bardzo ważne w budowaniu swojej aktywności, działalności biznesowej jest rozpoznanie swoich talentów. Jestem niezwykle szczęśliwa, bo udało mi się nawiązać współpracę z Darkiem Skraskowskim, znanym trenerem motywacji, który przygotował w tym numerze analizę moich talentów wg testu Clifton StrengthsFinder™ i podejmuje się analizowania talentów Czytelników.

Ostatnio wszyscy „oszaleli” na punkcie FaceBooka, czyli obecności i aktywności na nim. Pokazuję Ci, jak założyć stronę firmową, bo to nie takie proste :- )

Pilnym natomiast tematem jest tworzenie mapy wizualizacji marzeń, ponieważ najbliższy magiczny czas, szczególnie sprzyjający spełnianiu życzeń, przypada 14 maja, o czym dowiedziałam się z czasopisma „Gwiazdy mówią” z artykułu Izy Podlaskiej na temat tworzenia mapy skarbów.

Zapraszam Cię do lektury i do komentowania. A także do współtworzenia magazynu :- )

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Aforyzmy motywacyjne do codziennego przypominania

Przez lata prowadzenia dziennika wpisywałam różne aforyzmy przypominające mi ważne wartości
na wewnętrznych stronach okładek.

Ostatnio takie:

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni ludzie od was nie wymagali. /Jan Paweł II/

Nie istnieje droga na skróty do miejsca, do którego dojść warto. /wyjazd zorientowany
na przemianę, Exploris, Instytut kształtowania Życia/

prawdziwe gwarancje bezpieczeństwa odnajdujemy jedynie w dojrzewaniu, przeobrażaniu i zmianie… /wyjazd zorientowany na przemianę, Exploris, Instytut kształtowania Życia/

Albo ryzykujesz i idziesz świadomie przez życie, doświadczając wszystkiego, co ci oferuje,
albo tchórzysz i jesteś tylko podglądaczem, który zerka na świat przez dziurkę od kluczy
. /Nicole Kidman/

Nasza największa życiowa potrzeba to ktoś, kto spowoduje, że wykażemy się tym, na co nas naprawdę stać. /Ralph Waldo Emerson/

Każdy ma szansę na stworzenie siebie.
Wszystko, co jest nam do tego potrzebne, znajduje się w nas samych:
samoświadomość, wola, wyobraźnia, sumienie i intuicja
. /Droga do siebie, Iwona Majewska-Opiełka/

A ty jakimi aforyzmami wspierasz się w swoim rozwoju? Podziel się w komentarzu :- )

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

W jaki sposób unikać ludzi zniechęconych do życia?

Otrzymałam pytanie od Lookasa:
W jaki sposób unikać „zamulonych” ludzi, zniechęconych do życia, by nie myśleć tak jak oni razem wzięci?

Unikać to po prostu nie spotykać się z nimi.
Co, oczywiście, na dłuższą metę nie jest dobrym rozwiązaniem i dość męczącym.

Powinniśmy dokonać zmiany w samych sobie. Wtedy zaczniemy przyciągać ludzi podobnych do siebie, podobnie myślących.
Może się przez jakiś czas pusto zrobić koło nas, gdy zaczną się wykruszać dawni znajomi,
ale nagrodą będzie nasze pogodne życie, pełne aktywności i planów.
No i, oczywiście, realizacji :- )

Od czego zacząć?

Od pokochania siebie :- )

Trzeba nad tym trochę popracować.
By zmienić swój stosunek do siebie, założyłam w 2006 roku tzw. Dziennik Pozytywnej Zmiany, którego ideę i konstrukcję przybliżyła mi koleżanka na kursie astrologii w sierpniu 2006
w korespondencji prywatnej. Dziennik działa.
Opowiem o nim następnym razem.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin