Archiwum kategorii:Bez kategorii

Każda Twoja decyzja w życiu jest determinowana
przez hierarchię wartości

Przez kilka miesięcy poruszałam w blogu temat kształtowania nawyków. Bardzo ważny, bo jakie nasze nawyki, takie nasze życie. Zgromadziłam te wpisy w kategorii Nawyki.

Powinniśmy dążyć do wyrobienia w sobie nawyków, które wprowadzą w nasze życie szczęście (poczucie szczęścia) jako naczelną wartość : )

Jak cel podpiąć do wartości?

Jak cel podpiąć do wartości?


Jeśli jednak mamy nieodpowiednie przekonania i wartości, nie uda nam się zmienić swojej rzeczywistości, bo nawet nie będziemy potrafili obrać celów, które zmierzają do ulepszenia naszego życia. I tylko będziemy się dziwić, dlaczego to czy tamto nam się ciągle przytrafia, dlaczego spotykamy takich wstrętnych ludzi, dlaczego ciągle nie mamy siły ani motywacji. Jak cel podpiąć do wartości pisałam już
w blogu. Podawałam także listę wartości. Gdy chcemy się zastanowić nad wartościami, zdarza się, że dopada nas pustka w głowie i trudno nam wykonać zadanie wymienienia 10-15 wartości ważnych dla nas i uszeregowania ich od najważniejszej do najmniej ważnej wśród tego absolutnego minimum : )

Przypomnę je tutaj jeszcze raz:

Miłość Niezależność Rozwój osobisty
Akceptacja Elastyczność Wykształcenie
Zaufanie Wolność Wiara
Mądrość Kreatywność Zdrowie
Wyobraźnia Piękno Wygoda
Marzenia Intymność Dobra zabawa
Humor Bezpieczeństwo Szczerość
Spokój Energia Komfort
Wdzięczność Satysfakcja Spokój
Wsparcie Radość Pewność
Wrażliwość Szczęście Sprawiedliwość
Lojalność Harmonia Dostatek
Balans Bogactwo Duma
Intuicja Sukces Przygoda
Motywacja Perfekcjonizm Ryzyko
Pasja Niezależność finansowa Wyzwania

Porozmawiajmy o wartościach, zapraszam cię do komentowania

Grażyna

Nie ma samodyscypliny – są nawyki

Oczywiście, podstawą chęci do działania jest określenie misji życiowej, zastanowienie się nad tym, co cię pasjonuje najbardziej, oraz ustalenie celów życiowych.

Potem musi nastąpić etap planowania, jakimi krokami cząstkowymi jesteś w stanie zbliżać się do swoich celów, by je kolejno realizować.

A potem trzeba przejść do działania wg planu, żeby cele nie pozostały jedynie pięknymi marzeniami.

Ale jak to zrobić, by każdego dnia działać i po kolei realizować swój plan? Oczywiście, weryfikując go w miarę potrzeb.

Nic nam nie da motywowanie się przez samo czytanie kolejnych ekscytujących książek lub oglądanie kolejnych ekscytujących nagrań video, które nas pobudzą do myślenia i aktywności na chwilę.

Trzeba się zastanowić, jakie czynności powinniśmy wykonywać, aby te swoje cele realizować, i nauczyć się je stale wykonywać.

Na pewno na początek potrzebna jest samodyscyplina.
Aby do wykonywania pożądanych czynności się wdrożyć.

Zwykle po 21 dniach wykonywanie tych czynności „wchodzi nam w krew”, staje się naszym nawykiem i nie musimy się już do niczego zmuszać, bo jesteśmy do nich przyzwyczajeni, a wręcz nam ich brakuje :-)

Z tym 21 dni to nie tak do końca prawda. Jeden nawyk utrwali nam się po mniejszej ilości dni, inny nawet
po kilku miesiącach.

Na raz wprowadzaj jeden nawyk.

Jeśli postawisz sobie zbyt ambitne wymagania i będziesz się chciała wdrożyć do wykonywania zbyt wielu „obowiązków” na raz, to się zniechęcisz, a może nawet nabierzesz przekonania, że to jest poza twoim zasięgiem na zawsze.

A więc, do dzieła.

Pochwal się, w komentarzu, za wyrabianie jakiego potrzebnego nawyku się wzięłaś :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

PS. Ja dokształcam się z wprowadzania nawyków i wkrótce ci o tym opowiem. Chcę jednak najpierw rozpocząć dyskusję w ogóle o nawykach, z jakich składa się nasze życie.

Grupa Wsparcia, czyli Master Mind

Nawet jeśli wszystko układa się zgodnie z Twoimi planami, zdarzyć się może gorszy nastrój, chwilowy brak zaufania do siebie czy niechęć do aktywności. Na pewno też od czasu do czasu staniesz przed jakimś problemem, którego nie potrafisz rozwiązać.

Jeśli nie zadbasz w porę o właściwe otoczenie, może ci być trudno radzić sobie ze wszystkim samodzielnie.
A spodziewać się można, że twoje efekty będą gorsze niż gdybyś o to otoczenie zadbała.

Przydaje się tzw. Grupa Wsparcia. Są to osoby, do których masz zaufanie, myślące w podobny sposób, jak ty.

Ideę Grupy Wsparcia poznałam parę lat temu w Klubie Przedsiębiorcy Wandy Loskot, pod nazwą Master Mind, czyli Własne Grono Mentorskie.

Idea Master Mind ma swe źródło w sposobie rozwiązywaniu problemów za pomocą trustu mózgów.

W swojej najsłynniejszej książce Myśl… i bogać się! jako jedno z praw sukcesu Napoleon Hill wymienił posiadanie trustu mózgów.
Trust mózgów to grupa doradców, osób z którymi możesz porozmawiać na trapiące problemy. „Trust mózgów” można określić jako „koordynację wiedzy i wysiłków, w atmosferze harmonijnego współdziałania dwóch lub więcej osób w zamiarze osiągnięcia konkretnego celu”.
Z kolei Napoleon Hill ideę tej współpracy zaczerpnął od Andrew Carnegie.

Wg Wandy najlepiej ideę Master Mind określają słowa króla Salomona:

Niczym żelazo ostrzy żelazo, tak jeden umysł ostrzy drugi umysł /król Salomon/

Bo podstawowym powodem, dla którego warto stać się członkiem takiego zespołu jest po prostu to,
że człowiek staje się mądrzejszy :-)
Drugim jest zwiększenie odporności na trudności, gdy ma się za towarzystwo inne osoby, które pomogą wyjść z dołka.
A trzecim – zwiększenie motywacji.

Na temat sposobu organizacji takiej grupy Master Mind napisałam kiedyś artykuł do Millionaire Magazine. Niestety, magazyn Kamila Cebulskiego nie jest już dostępny on-line i nie mogę umieścić po prostu linku
do niego. Jeśli jesteś zainteresowana organizacją takiej grupy, napisz do mnie na maila
madgraf@madgraf.eu.

Podziel się, proszę, refleksjami w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Problem z komunikacją na blogu

Otrzymałam problem z formularza:

Mój problem polega na tym, że na Twoim blogu nie można komentować i rozmawiać czy słuchać. Szkoda. Myśl fajna, ale samo czytanie to już chyba za mało dla nas (mas). Ahoj

Niestety, taka jest organizacja tego formularza, że nie zapisuje się razem z pytaniem, problemem mail.

I nie mogę dopytać autora zapytania, w czym tkwi ten problem.

…na Twoim blogu nie można komentować…

Bo okienko komentarzy jest. Co prawda z tym kodem antyspamowym do wpisania, ale kod wyświetla się czytelnie.
Czy mam rozumieć, że może ja komentuję komentarze, narzucając swoje zdanie. I blokuję dyskusje?

i rozmawiać czy słuchać

Czy miałabym rozumieć, że przydałyby się także nagrania audio na blogu? To w zakresie słuchania.

Czy może byłoby zapotrzebowanie na webinaria, żeby można było porozmawiać na żywo?

Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu dylematów.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Zapytaj o problem nt. wykorzystania EFT

Otrzymałam zapytanie z formularza:

|Pytanie:|Witam. Stosuję EFT od pewnego czasu, ale wielu spraw jeszcze nie potrafię ogarnąć. Miałam przez 6 lat ciężką depresję i to w okresie nastoletnim, więc jeszcze spotęgowaną, niestety nie leczyłam się, a gdy było już dramatycznie, to zgodnie z zasadą \”tonący brzytwy się chwyta\” chodziłam po różnych wróżkach
w celu poszukiwania nadziei. I tu tkwi blokada, wiele informacji, które od nich otrzymałam, chociaż niektóre, się wykluczały, ciągle siedzą w mojej głowie i gdzieś tam determinują mnie. Opukiwałam się na: mimo że nie wierzę, że mogę kontrolować swoje zycie.. na konkretne słowa, zdania. Bardzo proszę o pomoc.

EFT jest metodą bardzo skuteczną i szybko pomaga w przypadku prawidłowego określenia problemu,
ale w przypadkach trudnych wymaga współpracy ze specjalistą w celu uszczegółowienia.

Na dodatek osoby pytające nie zostawiają maila razem z zapytaniem, a także rzadko kiedy zostawiają tego maila na kolejnej stronie, więc nie mam kontaktu osobistego.

I na kolejny dodatek, nawet jeśli dla danej osoby mój brat napisze ustawienie, nie następuje interakcja
w postaci komentarza pod wpisem, czy porada pomogła.

W tej sytuacji, naprawdę niewiele mogę pomóc.

Osobę, która zadała powyższe pytanie, proszę o kontakt na maila madgraf@madgraf.eu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak rzucić palenie?

Ano, rzucam dziś palenie :-)

Podchodziłam do tego parę razy. Dwa razy wracałam po 3 tygodniach, bo w ciągu 3 tygodni, przybywało mi 5 kg.

Za trzecim razem rzuciłam bardzo łatwo i nawet nie obchodziło mnie to, czy przytyję, ale nie mogłam pracować. Spałam całymi dniami, góra roboty rosła, klienci się niecierpliwili przesuwaniem terminów ukończenia pracy, a ja przez te nerwy, że zawalam, czułam się śpiąca jeszcze bardziej, tak mój organizm reaguje na stres czy ze stresem sobie radzi.
No i wróciłam do palenia i podjęłam decyzję „nie-rzucania” :-) Ale to tak mi się zaczęło chcieć palić, że jak tylko zabrakło mi papierosów wieczorem, to od razu chciało mi się płakać :-)

Ale dziś podjęłam decyzję, motywowana tematami:

1. Jak tu się pocałować z kimś, kto śmierdzi jak popielniczka :-)

2. To tyle kosztuje rocznie, że mogłabym wziąć udział właśnie w ciągu tego roku w kilku wartościowych szkoleniach czy warsztatach lub kilka razy w roku pojechać za granicę…

Opowiem ci, jak to jest, gdy nikotyna przestaje swoją trucizną znieczulać organizm i zaczynasz czuć jej działanie. Usta pieką, ból rozrywa płuca :-)

A zaczynasz czuć zapach kawy i mebli sosnowych :-)

Jest temat: waga rośnie.

Zakładam, że nie wzrośnie.

Córka mi zaproponowała wspólne bieganie. Oby tylko nie zniechęciła się, jeśli będę miała zbyt marną kondycję :-)

A dwa, napisałam sobie afirmację:

Rzucenie palenia mi służy. Nadal jestem szczupła, a moja cera się poprawia.

To tam mnie wesprzyj dobrym słowem w komentarzu :-)
A może też palisz i chcesz dołączyć?

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

A co może pojawić się na twoim nagrobku?

Z okazji Wszystkich Świętych żartobliwie o napisach na nagrobku we fraszce Jana Sztaundyngera:

Nagrobek człowieka, który zmarł na udar słoneczny:

Ceń cień.

A czy ty zastanawiasz się, jakie wspomnienie po sobie zostawisz i co można byłoby o tobie napisać na twoim nagrobku…

Z wikipedii o święcie:
Wszystkich Świętych

Dzień 1 listopada
Typ święta chrześcijańskie
Religie katolicyzm, prawosławie, anglikanizm, luteranizm, metodyzm
Upamiętnia wszystkich znanych i nieznanych świętych
Inne nazwy Święto Zmarłych
Podobne święta Dzień Zaduszny, Zaduszki

Wszystkich Świętych, (łac. festum omnium sanctorum) – rzymskokatolicka uroczystość (część innych kościołów również ją uznaje, w tym anglikański i wiele z luterańskich) obchodzona w Polsce 1 listopada ku czci wszystkich znanych i nieznanych świętych.

Uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się głównie z czci oddawanej męczennikom, którzy oddali swoje życie dla wiary w Chrystusa, a których nie wspomniano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy Świętej. Czytaj dalej

Arkusze pracy nad rozwojem silnych stron, opracowane
przez Dariusza Skraskowskiego

5. Arkusze pracy nad rozwojem silnych stron. Opracowane przez Dariusza
Skraskowskiego, autora e-booka Gra o życie.

Dziś proponuję bardzo ciekawe narzędzie opracowane przez Darka Skraskowskiego, na bazie analizy książek Marcusa Buckinghama i na bazie innej jego wiedzy, poszukiwań i kreatywności :-)

badanie silnych stron wg Darka Skraskowskiego
Podam poniżej do ściągnięcia pilk pdf
z wyjaśnieniami Darka i kartę obserwacji
do wydrukowania i wypełniania, którą powinno się stale nosić ze sobą i zapełniać spostrzeżeniami
na temat swoich reakcji. Ja taką kartę właśnie wypełniam.

Na bazie analizy moich zapisków Darek napisze artykuł do numeru 4 mojego magazynu Psychologia Sukcesu,który ukaże się we wrześniu.
I deklaruje chęć współpracy z czytelnikami
w zakresie pomagania im w ustaleniu
dominujących silnych stron.

Darek Skraskowski pisze:

1 Krok – GRUPOWANIE DZIAŁAŃ
Przyjrzysz się swoim siłom i słabościom (co wzmacnia i co osłabia)

Na początek napiszę trochę o silnych i słabych stronach, co ułatwi wykonywanie
ćwiczeń.

Trzy składniki silnej strony to: zdolności, umiejętności i wiedza.

Zdolności. Są wrodzone. To naturalne wzorce myślenia, odczuwania i działania.

Umiejętności. Są wyćwiczone. To czynności, które potrafisz biegle
wykonywać, ponieważ robiłeś to już wiele razy.

Wiedza. Jest wyuczona. To wszelkie informacje, które pomagają w poprawnym
wykonywaniu danej czynności.

Silne strony to unikalne dla Ciebie połączenie zdolności, umiejętności i wiedzy,
które powoduje że działasz w spójny i skuteczny sposób. Można je rozpoznać,
ponieważ silna strona ujawnia się na trzy sposoby.

Pobierz cały wstęp Darka do obserwacji oraz wzór karty obserwacji. Miłego sporządzania notatek,
a niebawem poznasz swoje silne strony i nauczysz się z Darkiem je rozwijać :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Mój idol Marek Grechuta i jego przedwczesna śmierć

W opcji Idea bloga masz „pod ręką” szczegóły dotyczące mojej idei Psychologii Sukcesu.

Tak widziana Psychologia Sukcesu wynika z zaobserwowanych u siebie samej cech sprzyjających osiąganiu sukcesów i mówi o narzędziach, metodach, które pomogły mi uporządkować własne życie w drodze kolejnych eksperymentów od 2004 roku, ostatecznie w lutym 2009 roku,
a nieźle pogmatwane przez 21 lat przez przypadkową manipulację z maja 1988 roku i kolejne…

Ale wzięłam sprawy „w swoje ręce” i odnalazłam siebie sprzed lat… aktywną, przebojową, rozgadaną i twórczą…

A mnie, prekursorowi komputeryzacji dydaktyki Lubelszczyzny w latach 80.,absolwentowi Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej z dyplomem na bdb, absolwentowi „Reja” w Kraśniku z samymi bdb na maturze,
po manipulacji i paru objawach „dziwnych” nic już specjalista nie pozwalał robić…
nawet prowadzić auta i zajęć pozalekcyjnych z informatyki z uzdolnioną młodzieżą… Marazm i bezczynność…
„Cholerne” wyciszanie

Marek Grechuta mój idol

„Zeszłabym” z tego świata przedwcześnie na depresję jak mój idol Marek Grechuta… Ja… z bezczynności, rozpaczy i wstydu… Marek może z nadmiernej wrażliwości artystycznej? Była to zresztą prawda skrzętnie ukrywana aż do tego tragicznego końca…

By nie zgubić kierunku życia, wspieram się ważnymi, znalezionymi przypadkowo, aforyzmami. Jak tym, kluczowym, słowami Nicole Kidman:

Albo ryzykujesz i idziesz świadomie przez życie,
doświadczając wszystkiego, co ci oferuje,
albo tchórzysz i jesteś tylko podglądaczem,
który zerka na świat przez dziurkę od klucza.

Pozdrawiam serdecznie,Grażyna

Co można robić po studiach?

Zaczniemy jednak bardziej „od stworzenia świata”. Od ukończenia przeze mnie studiów.

A nawet można byłoby zacząć od samego wyboru studiów, ale to może innym razem :- )

A więc rok 1981 marzec, ambitna studentka kończy Wydział Elektroniki na Politechnice Warszawskiej specjalność Instytut Technologii Elektronowej specjalizacja Zakład Mikrofal. Dyplom na bdb.

Spodobałam się w trakcie robienia pomiarów do pracy magisterskiej na Wojskowej Akademii Technicznej i dostałam stamtąd propozycję pracy. Z zameldowaniem w zamkniętym mieście Warszawa, ale bez mieszkania, więc się nie zdecydowałam.

Po swojej specjalizacji w mikrofalach mogłam iść do pracy do wojska lub  do kryminalistyki do milicji (obecnie policja). A że to był stan wojenny i ZOMO latało po ulicach, no to nie były to w tamtych czasach zbyt dla mnie wymarzone miejsca pracy…

Wyżebrałam więc pracę w szkole średniej w Kraśniku. Jeszcze na studiach koleżanki robiły sobie „na wszelki wypadek” Studium Pedagogiczne, ja się zarzekałam, że „w życiu” do szkoły nie pójdę i mimo że interesował mnie program tego studium w zakresie psychologii, to nie zdecydowałam się na branie udziału w zajęciach.

A tu – ukończenie studiów i… jedyna perspektywa, nauczycielka.

Na dodatek okazało się, że w szkole jest tylko 1 godzina tygodniowo elektroniki w III klasie Technikum Elektrycznego dla Pracujących i musiałam się uczyć elektrotechniki, której nie miałam na studiach. Na dodatek, elektrotechniki samochodowej, bo na pół etatu „przygarnął” mnie dyrektor szkoły zawodowej samochodowej. A to już był koszmar absolutny… Mąż mi pracowicie objaśniał na modelach maszyn i urządzeń „co jest co”, bo teorię to sobie opracowywałam z „50-ciu” książek. Co, jak, dlaczego, co z czego wynika. Zgodnie z programem nauczania i żeby zamknąć wiedzę i inne elementy lekcji w 45 minutach. I nie popisywać się, co wiem, tylko nauczyć uczniów myśleć. Za sukces poczytuję to, że uczniowie stwierdzali po moich zajęciach, że nie wiedzieli, że elektrotechnika jest taka prosta :- )

Z tej „skóry” nauczyciela elektrotechniki i urządzeń elektrycznych (to już horror absolutny dla nie-elektryka z wykształcenia) zaczęłam się wyzwalać od 1986 roku, wraz z pojawieniem się w przystępnej cenie komputera domowego ZX Spectrum :- )

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin