Archiwum kategorii:Afirmacje

Jest taka metoda, w której nie musisz wierzyć w jej skuteczność, a i tak działa :-)

Pisałam już kilkakrotnie o EFT (Emotional Freedom Techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności).
EFT notuje 95% skuteczności.

EFT zakłada, że przyczyną wszystkich negatywnych emocji jest zaburzenie w systemie energetycznym ciała. Kiedy energia w ciele przepływa swobodnie, bez zakłóceń, czujemy się dobrze pod każdym względem.
Gdy energia zostaje zablokowana, spowolniona czy w jakikolwiek sposób zaburzona, wtedy mogą rozwinąć się negatywne lub szkodliwe emocje i towarzyszące im fizyczne objawy, włączając w to ból pleców czy bóle głowy.

EFT często zwane jest emocjonalną akupunkturą, ponieważ kiedy łączymy delikatne opukiwanie kluczowych punktów akupunkturowych, skupiając jednocześnie myśli na wydarzeniach z przeszłości, problemach obecnych, fizycznym dyskomforcie czy czymś innym, to wtedy emocje przyczyniające się w jakikolwiek sposób do danej sytuacji zostają uwolnione wraz z blokadami energetycznymi w meridianach.

Opisywałam Jak odbywa się opukiwanie EFT, pokazując film, Ustawienie oraz Sekwencję.

Przyznam, że ja stosuję EFT
w sposób uproszczony, czyli przeważnie samo Ustawienie

Piszę sobie tę afirmację sama na podstawie afirmacji wyczytanych w książkach Garego Craige’a lub proszę mojego brata, specjalistę EFT.
Wypowiadając tekst afirmacji, opukuję punkt wrażliwy. Przy czym autor metody zastrzega,
że lepiej punkt wrażliwy masować z uwagi na jego bliskość do serca.

Działa na mnie już w ciągu kilku dni.

Wkrótce na rynku ukaże się dwie świetne książki Garego Craige’a nt. EFT. Ja miałam okazję już je poznać, bo robiłam ich korektę i przygotowywałam je do druku.
I wyczytałam w jednej z nich zaskakującą,
a pocieszającą informację:

Na początku szkolenia krótko przedstawiłam technikę, po czym zaprosiłam uczestników do ćwiczeń indywidualnych, wyjaśniając im, że nie muszą wierzyć w ich działanie.

Poprosiłam, aby wybrali konkretne zdarzenie ze swojego życia, które wciąż wywołuje w nich zdenerwowanie, gdy tylko o nim pomyślą, a następnie zapisali swoją intensywność emocjonalną, wykorzystując skalę od zera do dziesięciu.
Potem wykonaliśmy trzy grupowe rundy opukiwania, rozpoczynając od:

Mimo że mam to uczucie zdenerwowania, całkowicie i głęboko akceptuję siebie.

Wzięliśmy dwa powolne, głębokie oddechy, po czym poprosiłam, aby pomyśleli o swoim zdenerwowaniu
i znów zanotowali poziom swojej intensywności.
Na kilku twarzach pojawił się nieodłączny w takich sytuacjach wyraz zaskoczenia. Kilka osób orzekło,
że wydarzenie, które wywoływało zdenerwowanie, już ich nie dręczy.

Wkrótce przedstawię dwa pełne przykłady pracy z EFT na problemy, które otrzymałam z formularza Zapytaj.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Mity na temat afirmacji

Afirmacje są bardzo skuteczne, ale, oczywiście, są tu pewne ograniczenia, oczekiwania i nieporozumienia.

Mit 1. Afirmacja nie działa, bo ją źle sformułowałam. I tak i nie.
Oczywiście, afirmacja powinna być sformułowana prawidłowo, tzn. tak jakby już się dokonało to, na czym nam zależy. Poza tym. Nasz mózg nie rozumie słowa „nie”, więc powinien być to cel pozytywny. Powinna też mieć określony termin realizacji tego celu. Powinniśmy wierzyć w to, na czym nam zależy. Powinna zakładać pozytywne intencje stron, których dotyczy.

Prawdą jest więc, że jeśli będzie zawierać słowo „nie” w sformułowaniu celu, to nie zadziała.

Jeśli więc naszym celem jest zrzucenie wagi, nie zadziała na nas afirmacja „nie mam nadwagi” lub „będę ważyć 69 kg tego i tego dnia”, lecz „tego i tego dnia ważę … kg” i tu wpisujesz wagę założoną.

Ale nawet afirmacja trochę nieprawidłowo sformułowana może działać, jeśli ją systematycznie powtarzasz.
I jest to lepsze niż zaniechanie afirmacji, bo boisz się, że ją źle sformułujesz. Zacznij, działaj, dopytaj
o jeszcze lepsze sformułowanie na jakimś forum czy portalu społecznościowym.

Przykład trochę nieprawidłowych afirmacji, które jednak działały na zniwelowanie moich „nerwów” z powodu niesłusznych pretensji sąsiadki:

„Nie pozwalam osobm trzecim manipulować moim poczuciem własnej wartości i nastrojem, wzbudzać
we mnie niepokoju i niepotrzebnych analiz ich toku myślenia.”

„Mimo że boję się uwolnić od tego, co mi nie odpowiada, to całkowicie i głęboko kocham i akceptuję siebie
i wiem, że sytuacja będzie się rozwijać w doskonały sposób.”

Oczywiście, dużo lepsza jest afirmacja taka:

Zachowuję spokój i jestem bezpieczna, nawet gdy inni ludzie przeżywają silne emocje i mają do mnie pretensje. To ja jestem odpowiedzialna za swoje emocje i mogę zdecydować, ile wpływu na siebie dam innym.

Mit 2. Afirmacja nie działa, bo wkładam w to za mało energii i magii. Nie. Oczywiście, jeśli podczas wypowiadania afirmacji nadajemy jej jakiś szczególny ton głosu, zadziała może i lepiej.
Ale ja wypraktykowałam, że samo systematyczne przepisywanie afirmacji do zeszytu rano i wieczorem też działa bardzo skutecznie. A nie wykonuję przy tym jakichś szczególnych rytuałów. Ważna jest systematyczność.

Mit 3. Afirmacje są skuteczne i wszystko mogę sobie założyć do osiągnięcia. Nie. Bo samo pozytywne myślenie nie wystarczy, lecz cel musi być realny i musisz założyć plan realizacji tego celu.

Jeśli więc ważysz 40 kg za dużo i założysz, że za miesiąc ważysz np. 69 kg, czyli zakładasz zrzucenie tych 40 kg, to jest to cel nierealny.
A nawet gdyby była taka metoda, która umożliwiałaby zrzucenie tych 40 kg w ciągu miesiąca, to radziłabym ci tę metodę zmienić, bo to niebezpieczne dla zdrowia :-)
No i oczywiście, nie możesz się dalej objadać ciasteczkami, a afirmować siebie szczupłą.
Może być i tak, że wszystko robisz prawidłowo w kierunku obniżenia wagi, ale np. masz kłopoty z emocjami, więc powinnaś zainteresować się Radykalnym Wybaczaniem i EFT (Emotional Freedom Techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności).
BTW (by the way), w zakresie zrzucania 40 kg, co prawda w ciągu 12 miesięcy, jestem specjalistą i swoją tajemną metodę zaprezentowałam w blogu.

Zachęcam cię do podzielenia się w komentarzu afirmacjami. Pomyślimy nad prawidłowym sformułowaniem.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jak pokonać lęk przed spotkaniem z klientem?

W poprzednim wpisie zaprezentowałam problem Joli i założyłam lęk przed porażką, czyli że klient odmówi.

Dziś pomyślimy o tym, dlaczego Jolu nie chcesz się spotkać z klientem.

/…/ Myślę sobie że jeśli klient ze mną się nawet umówi, to i tak nie jestem na tyle dobra, aby sprzedać mu ubezpieczenia lub fundusz inwestycyjny. Jak się douczę, to na pewno to zrobię. Ale im więcej się uczę, tym jest gorzej.

Myślę, że umiesz wystarczająco dużo. I to nie jest kwestia nieznajomości produktu, który sprzedajesz.
Potrzebne ci jest tylko wewnętrzne przekonanie o własnej kompetencji i swoboda zachowania,
bez kontroli krytyka wewnętrznego
.

Miałabym na to rady takie:

Po pierwsze: Przygotowanie do rozmowy to podstawa. Przygotuj sobie więc scenariusz rozmowy
i go przećwicz w różnych wariantach wątpliwości klienta. Ważne, żebyś znała zalety i wady produktu, który sprzedajesz. Z rozmów z innymi klientami masz także doświadczenia co do tego, jakie wątpliwości mają klienci, a ty je rozwiewasz.

Po drugie: Zwizualizuj sobie, że klient jest twoim przyjacielem, z którym rozmawiasz swobodnie,
bez stresu, że rozmawiasz z obcą osobą.

Wyczytałam w książce Maxwella Maltza Nowa psychocybernetyka, jak pewien pan poradził sobie ze stresem przed spotkaniami z klientami w restauracji.
Otóż wyobrażał sobie, że je obiad z członkami rodziny. A przecież rodzina najbliższa to ludzie, w towarzystwie których czujemy się bezpiecznie. I nie mamy blokady myśli. Umiemy rozmawiać, argumentować :-)

Ty także możesz wizualizować, że spotykasz się z kimś bliskim, w towarzystwie kogo jesteś sobą, nikogo nie grasz. Bo udawanie spokoju jest bardzo blokujące i zamiast skupić się na rozmowie, kontrolujemy siebie,
czy jesteś naturalni. Nie słuchamy więc, co ktoś do nas mówi, czyli nie prowadzimy dialogu, i prezentujemy się jako osoba niekompetentna, która nie wzbudza zaufania.

Po trzecie: Ułóż sobie Afirmację na ten temat.

Mnie szybko na stres przed udziałem w konferencjach pomogła afirmacja, w której zaprosiłam do wsparcia mnie moją córeczkę Kasię :-)

A tobie może pomóc np. taka, w której wpiszesz sobie imię osoby, w towarzystwie której czujesz się sobą:

Czuję wielką radość, rozmawiając z klientem. JESTEM SWOBODNA, jakbym sobie gadała z Joasią :-) ! :-)

Afirmacje szybko działają, tylko trzeba z nimi pracować systematycznie.

Napisz, proszę, czy zastosowałaś te porady i czy pomogły.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

PS. Założyłam, że to nie jest lęk czy brak umiejętności w zakresie przeprowadzenia samej rozmowy telefonicznej z klientem. Lecz brak pewności, czyli zakres budowania wysokiej samooceny.

Znalazłam ci w sieci porady dla telemarketerów.

Jak pokonać lęk przed porażką?

Otrzymałam pytanie od Czytelniczki:

|Pytanie:|Jestem Jola, od jakiegoś czasu jestem agentem ubezpieczeniowym –
na początku może nie szło mi super, ale jakoś tak. A teraz każdy telefon, jaki mam wykonać do klientów, aby się umówić, jest odkladany na jutro, jutro i on nie przychodzi.
Myślę sobie że jeśli klient ze mną się nawet umówi, to i tak nie jestem na tyle dobra, aby sprzedać mu ubezpieczenia lub fundusz inwestycyjny. Jak się douczę, to na pewno to zrobię. Ale im więcej się uczę, tym jest gorzej.
Proszę o pomoc. Nie wiem, czy to lęk przed porażką, czy to lęki przed kontaktami
z ludźmi – bo jeśli klient sam zadzwoni i umówimy się na spotkanie, to jadę
bez problemów i sprzedaję.
Czy w mojej podświadomości jest to, że jeśli on sam dzwoni, to napewno kupi, a jeśli ja dzwonię, to on pewnie nie chce ubezpieczeń. Pozdrawiam

Witaj Jolu.

Wprowadzasz do swojej podświadomości cały szereg blokujących cię myśli: że nie jesteś dość dobra
i że klient nie chce ubezpieczeń.

Po pierwsze – Jak NAJSZYBCIEJ wyrzuć te słowa ze słownika swoich myśli.

Na pewno umiesz wystarczająco dużo, by sprzedawać, bo osiągasz w sprzedaży sukcesy. A jeśli to klienci sami dzwonią do ciebie, to znaczy, że masz skuteczny marketing i można ci tylko pogratulować.
Może tych klientów dzwoniących do ciebie jest zbyt mało, to dowiaduj się przy okazji rozmowy z klientem, skąd się o tobie dowiedział, i wzmocnij ten kanał docierania z informacją do klientów.

Po drugie – na pewno musisz być do rozmów z klientami przygotowana, więc przygotuj sobie scenariusz takiej rozmowy.

Po trzecie – wzmocnij swoje poczucie osiągania sukcesu.

I tu może ci się przydać tzw. Lista Zwycięstw, czyli zeszyt, w którym spiszesz swoje osiągnięcia, z których jesteś dumna. I do tego zeszytu wpisuj kolejne swoje sukcesy.
Oczywiście, nie bądź zbyt wymagająca i nie dyskredytuj nawet małych osiągnięć.

Prześledź swoje małe i duże sukcesy, poczynając od dzieciństwa.

Po czwarte – wesprzyj w sobie pewność, że podczas rozmowy z klientem osiągniesz sukces, afirmacjami.
A także, że w ogóle będziesz przyciągać najlepszych klientów, z którymi rozmowa należy do przyjemności
i w kontakcie z którymi obydwie strony czują się win-win, bo ty osiągnęłaś swój cel sprzedażowy, a klient zyskał ubezpieczenie, które jest korzystne dla niego.

Dziś tylko podam ci kilka przykładowych, a pracy z afirmacjami poświęcę osobny wpis.

Jestem osobą komunikatywną, empatyczną i miłą, umiem słuchać, jest więc naturalne dla mnie, że ludzie kochają ze mną rozmawiać.

Mogę odnieść sukces we wszystkim, na czym mi zależy.

W każdej sytuacji odważnie jestem sobą.

Przyciągam do siebie najlepszych klientów, bo trzymam się dobrze opracowanego planu marketingowego.

Przepisuj je codziennie rano i wieczorem do specjalnie na ten cel założonego zeszytu.
A więc to już dwa zeszyty: Lista Zwycięstw i Zeszyt Afirmacji. A wkrótce czeka cię założenie jeszcze jednego zeszytu – Dziennika Pozytywnej Zmiany :-)

Jutro podpowiem ci jeszcze, jak pokonać lęk przed spotkaniem z klientem. Jeśli to w tym tkwi problem.

Po piąte – pokochaj siebie. Co także można zrobić za pomocą afirmacji.

Po szóste – wybacz sobie niedoskonałości. A jeśli wydaje ci się to trudne, skorzystaj z arkusza RW, o którym pisałam niedawno.

I ruszaj do boju :-)

Załóż sobie, że dziennie przeprowadzisz ileś rozmów.
Nastaw się do tej rozmowy pozytywnie, pamiętaj o uśmiechu, bo klient przez słuchawkę ten uśmiech słyszy :-)

Podziel się w komentarzu, czy pomogło.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Afirmacja optymistyczna :-)

Zdania trenerów są podzielone co do skuteczności afirmacji.

Ja z własnej praktyki wiem, że dobrze napisane afirmacje i powtarzane systematycznie są skuteczne.
Po uporządkowaniu emocji za pomocą Radykalnego Wybaczania i EFT (Emotional Freedom Techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności) odzyskałam upragniony spokój „w żołądku”, ale to jednak jeszcze nie było TO, jak się później okazało.

Na kursie Magia Wysokiej Samooceny Wandy Loskot poznałam temat afirmacji. Nie tyle poznałam,
co zaczęłam systematycznie stosować pod różne swoje przekonania do zmiany.
I… rozkwitłam :-) Klienci i znajomi podziwiali tę diametralną zmianę w kierunku radosnej, energicznej osoby, jaką się stałam.

Jak więc powinna być napisana afirmacja?
Powinna dotyczyć zmiany, na której nam zależy. Sformułowanej w taki sposób, jakby już się to dokonało.
I należy ją przepisywać codziennie. Zmiana dokonuje się max w ciągu 21 dni.
Ale u mnie te zmiany pojawiały się już w ciągu kilku dni.

Dziś zaprezentuję ci afirmację, która mnie bawi i nastraja super optymistycznie za każdym razem, gdy ją powtarzam :-)

Wyczytałam ten tekst parę dni temu w jakimś miesięczniku dla kobiet, ale nie zapisałam, w którym. To może być Wróżka albo Zwierciadło.

Jestem piękna, wyglądam wspaniale, poruszam się bosko,
otoczona jestem przyjaciółmi, każdy problem rozwiązuję w mig,
a pieniądze napływają do mnie teraz szerokim strumieniem.

Szczególnie podoba mi się w niej: poruszam się bosko :-)

Porozmawiajmy o afirmacjach. Jeśli masz problem ze sformułowaniem, pomogę :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Co daje poczucie harmonii w życiu?

Parę dni temu odbył się webinar Adama Krasowskiego Techniki Uwalniania – Sukces w bizesie. Nie mogłam wziąć udziału, bo w tym czasie miałam webinar mojej mentorki Wandy Loskot. Ale otrzymałam link do nagrania i dziś wysłuchałam.

Jestem pod wrażeniem i polecam wysłuchanie Audycji 2. Trzeba sobie zarezerwować ponad 2 godziny,
ale warto. Mnie w trakcie słuchania ogarniało coraz większe poczucie szczęścia i miłości. Zbieżność intencji
i etapów rozwoju :-)

Adam pięknie mówi o spełnionym życiu, w którym gości spokój, miłość, akceptacja, odwaga i poczucie mocy. Właśnie, nie poczucie siły, którą się może zagubiło w wyniku różnych zdarzeń, tak to nazywałam. Poczucie mocy jest lepszym określeniem
dla poczucia bycia sobą, silnym i pewnym swej drogi.

A od czego należy się uwolnić?

Od negatywnych emocji: dumy, złości, pożądania, strachu, apatii i poczucia winy.

W tym tkwi sekret życia w harmonii.

Bardzo wiele zła powoduje w nas pielęgnowanie poczucia winy. Ale temu najskuteczniej służy Radykalne Wybaczanie i gra Satori. Także EFT (Emotional Freedom techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności), które w skuteczny sposób usuwa blokady emocjonalne narosłe w wyniku kumulowania się krzywd. Doznanych obiektywnie czy wyobrażonych. Czegoś nas to doświadczenie miało nauczyć. Ale nie warto nim żyć. Przeszłość trzeba odciąć i potraktować jak lekcję.

Zapraszam do dzielenia się przemyśleniami, Grażyna

Prawdziwym sekretem sukcesu jest entuzjazm :-)

Dziś weekendowo, tekst dla inspiracji z moich małych książeczek na biurku.Tym razem To dopiero jest SUKCES,czyli myśli pozłacane. A książeczka ze złotą okładką :-)

Otworzyło mi się na stronie nt. entuzjazmu :-)

ENTUZJAZM

Wielcy tancerze
nie są wielcy
z powodu ich techniki,
lecz dzięki swej pasji
. /Martha Graham/

Prawdziwym
sekretem sukcesu
jest entuzjazm.
Tak,a nawet coś więcej
niż entuzjazm,
powiedziałbym,
że FASCYNACJA
. /Walter Chrysler/

Entuzjazm zmienia wszystko :-)

Co o tym sądzisz, podziel się, proszę, w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jesteś tym, co dominuje w Twoich myślach :-)

Jednym z elementów, na które należy zwrócić uwagę, jest to, jakie mamy myśli na swój temat.

Jeśli nasze myśli krążą wokół tego,co nam się nie udaje, wokół naszych przypadkowych „błędów” i porażek, to taka będzie nasza rzeczywistość.
Dlatego powinnyśmy pracować nad zmianą własnych myśli na pozytywne zdanie na temat swoich możliwości.
I to w formie, jakby już się to dokonało. A nie, w formie, że „będę, zdobędę” itp.

Podzielę się z tobą przykładowymi tekstami afirmacji, jakie codziennie rano na rozpoczęcie dnia i wieczorem na „dobre, pozytywne” sny przepisuję sobie do zeszytu.
I afirmacje działają, o czym mam okazję stale się przekonywać. Bo po kolei rozwiązuję każdy swój problem
z traktowaniem różnych tematów.

Afirmacje mam spisane na karteczkach, akurat na odwrocie wizytówek. Podzielone na 3 grupy: afirmacje trochę biznesowe, nowe opowieści z ostatniej gry Satori, afirmacje z zakresu rozwoju osobistego
i „duchowości”.
I rano i wieczorem czytam sobie te afirmacje po kolei, a wpisuję do zeszytu tyle, ile mieści się na 1 kartce.
Kiedyś wpisywałam wszystkie.Ale jeśli znajdę jakąś inspirującą myśl w książce czy na stronie internetowej, to ją sobie dopisuję na nowej karteczce. A z kolei szkoda mi odkładać do szuflady afirmacje, które już uleczyły jakiś obszar mojego życia, więc tych karteczek już tyle się uzbierało, że za dużo czasu zajmowałoby przepisywanie tego wszystkiego rano i wieczorem :-)

Afirmacja, która działa na klientów :-) Ja podaję stawkę adekwatną do jakości mojej pracy, oni akceptują :-)

Najlepiej jak potrafię wykonuję swoją pracę.
Dostaję za pracę godziwą zapłatę.

Afirmacja, która działa na mnie w zakresie skuteczności w biznesie :-)

Doprowadzam wszystkie rozpoczęte sprawy do końca, dzięki czemu przechodzę do kolejnych zadań,
które pomagają mi realizować moją wizję.

I taka zupełnie śmieszna afirmacja, która szybko zadziałała i pozbawiła mnie obaw przed „robieniem”
marketingu:

Marketing jest zabawą :-)

jestem szczupła
Afirmacje przykładowe w zakresie osobistym:

Jestem szczupła :-)

W każdej sytuacji odważnie jestem sobą.

Kocham siebie i realizuję swoje najgłębsze pragnienia.
Akceptuję zmiany.
Moje życie jest procesem zmian zbliżających mnie do doskonałości.

A czy ty stosujesz afirmacje? Podziel się, proszę, komentarzem
w blogu.

Napisz, jak ją formułujesz. Spojrzę, czy poprawnie :-)
Zawsze pozytywnie i zawsze jako coś, co się dokonało:-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.

Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin