Biuro w domu to znak nowoczesności, a nie „byle jakości” firmy :-)

Zawsze byłam krytykowana za biuro w domu, no bo to oznaczało wg ludzi, że mnie „nie stać” na lokal
na mieście. Czyli – firma marna.

Nigdy nie uważałam, że powinnam się wpakować w sprzedawanie „mydła i powidła”,
by utrzymywanie tego lokalu było w ogóle opłacalne.
A ja i tak robotę robiłabym w domu, a tu tylko pani by przyjmowała zlecenia
i sprzedawała „wszystko”, by zarobić na siebie, podatki i lokal.

No i od paru lat mam do tego nareszcie zdrowe podejście, bo Wanda Loskot, moja mentorka, zawsze nam mówiła, że to fantastyczny wybór – biuro w domu. Oczywiście, zorganizowane w oddzieleniu od życia domowego. Nie tylko fizycznie, jako wydzielone pomieszczenie. Ale także w oddzieleniu „mentalnym”
od rodziny na czas pracy.

Co prawda, w pewnych ważnych okolicznościach, gdy dziecko potrzebuje wsparcia natychmiast, ważne jest, że ma mamę stale „pod ręką”. A robotę się nadrobi w późniejszej godzinie :)

I dziś wyczytałam w wiadomościach z Marketingu przy Kawie o Linsday Lohan w areszcie, no i okazało się,
że ta Linsday „pracuje zdalnie z domu w reklamie”.
Cały artykuł dostępny po zalogowaniu do serwisu.

Ja skopiuję tu tylko fragment, kto obecnie „pracuje w domu” i że to modne :-)

Modna ostatnio praca z domu to rozwiązanie nie tylko dla matek, które pragną wykonywać zlecenia
i jednocześnie opiekować się dziećmi, czy dla urodzonych freelancerów: programistów, grafików, fotografów oraz dziennikarzy. Tę formę pracy zdalnej odkryła również ostatnio Lindsay Lohan. I nieźle na niej zarobiła. /…/

A ty jakie masz zdanie na temat pracy w domu?
Podziel się, proszę, w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Facebook

3 Responses to “Biuro w domu to znak nowoczesności, a nie „byle jakości” firmy :-)”

  • Irmina pisze:

    I ja i mój mąż pracujemy w domu, założyliśmy wspólna firmę reklamową. Na początku ciężko było rozgraniczyć życie domowe z pracą zawodową. Teraz jest o wiele łatwiej i znajdujemy coraz więcej plusów takiej pracy. Jak dotąd największym problemem było i jest nadal przyjmowanie klienta…w świadomości ludzi jednak wciąż pokutuje stereotyp, ze firma jaka by nie była musi mieć osobny lokal.

  • Najlepiej wygospodarowac osobny pokoj, z bezposrednim wejsciem z korytarza na wprost i bez miejsca do spania. Tak mialam w poprzednim mieszkaniu.
    Teraz troche gorzej, bo mam jeden pokoj do dyspozycji, ale w sumie co komu przeszkadza kanapa :)

    Przez wiele lat znajomi uwazali, ze to marna firma, „nie rozwinieta”, bo w domu. I ja tak sie troche czulam „marna”.

    Dopiero inne spojrzenie na to nadala mi Wanda Loskot w Klubie Przedsiebiorcy.
    I dopiero wtedy zaczelam odwazniej „czuć głeboki sens” i wyjasniac innym, ze lepiej miec firme w domu i robic dokladnie tylko to, co jest moją pasją, a nie – zrobic lokal na miescie, zarobic na lokal i na sprzedawce, czyli „sprzedawac mydło i powidło”.

  • Inna rzecz, ze o zalezy tez od rodzaju uslug. Czy takie biuro w domu spelni swoje zadanie.

    Bo np. zaopatrzylam sie w maszyne A3 do druku cyfrowego, robie nalepsze projekty w miescie, ceny mialam na wydruki niskie, a mimo tego nie przebilam sie do klientow miejscowych zakladow poligraficznych z siedzibami „na mieście”.

    Maszyna mnie „utopiła” finansowo przez opłatę dzierżawną, na którą nie wyrabialam i musialam maszynę oddac.
    Na szczescie, bez kary za zerwanie umowy rok przed terminem. Ale i tak bylam mocno „w plecy” z powodu miesięcznej oplaty 540 zł plus opłata za wydruki.

Leave a Reply

*

Idea bloga

JAK żyć w harmonii ze SOBĄ
i innymi :- )

więcej

GRATIS! Arkusz kalkulacyjny Excela "Budżet domowy",
a także poradnik o tym, jak żyć
w harmonii

E-mail:

Imię:

Zgadzam się
z Polityką Prywatności

Magazyn Psychologia Sukcesu nr 1
Lipiec 2011
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

W swojej książce autorka opisuje realia, z jakimi stykają się Polacy, poszukując pracy
za granicą. Wyjeżdżają
w nieznane, ryzykując często oszczędności i pracę. A to jest nierozważne, bo można się
w końcu znaleźć w sytuacji,
że rodzina jeszcze będzie musiała przysłać pieniądze
na bilet powrotny do Polski
po Wielkiej Porażce...

Warto poznać tę książkę,
by wiedzieć, z czym się można liczyć na emigracji.

Recenzja Czytelniczki:

Autorka książki „Emigrantka.nl” Pani Magda Skórnicka przekonuje nas, że silni ludzie są w stanie wytrzymać wszystko i osiągnąć swoje cele.

Na własnym przykładzie opisuje historię pobytu na emigracji
w Holandii.
Płaci cenę wyjazdu z kraju
dla poprawy materialnej własnego życia.

Powieść zawiera głównie opis pokonanej drogi jako doświadczenie
życiowe służące za przykład innym. Można osiągnąć swoje cele,
mimo nie zawsze sprzyjających okoliczności, w myśl powiedzenia,
że "...to, co nas nie zabije,
na pewno nas wzmocni."

Autorka pisze bardzo barwnym, potocznym językiem,
dzięki temu książkę czyta się szybko i łatwo. Często przedstawia
humorystyczne opisy, które wywołują śmiech czytelnika.

Gorąco polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

Zofia Klepuszewska
(pasjonatka dobrych książek)


Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin