Archive for Marzec, 2011

Mam być wdzięczna mężowi, że uwodził moje koleżanki?

Zanim opowiem ci, jak się zabrać za wybaczania za pomocą metody Colina Tippinga Radykalne Wybaczanie, przytoczę przekonywujące przykłady pierwszego oporu ze strony zdradzanej kobiety i argumenty, dlaczego TO działa, w artykule z 2004 roku.
Przyznam, że książki Tippinga Radykalne Wybaczanie, choć ją kupiłam, nigdy nie przeczytałam. A ten skrót istoty metody zaproponowany w artykule jest bardzo przekonywujący, dlatego go przytaczam.

Daruję ci wszystkie krzywdy

Wróżka, październik 2004 r.

Choć przebaczanie jest uniwersalnym prawem wszystkich religii i mądrością wielu starych kultur, przychodzi nam z niemałym trudem. A szkoda, bo pielęgnowanie negatywnych emocji skutecznie zatruwa życie
i rujnuje zdrowie. Jeśli nauczysz się prawdziwie wybaczać, Twój los odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Monika chce złożyć pozew o rozwód. Ma dosyć.
- Ten drań mnie zdradza, okłamuje, upokarza, dłużej tego nie zniosę… – mówi wzburzona.
Przyszła do mnie, żeby się wypłakać. Wiem, że powinnam ją wesprzeć, ale poznałam już inny sposób wychodzenia z takich sytuacji. Powiedzieć jej o tym czy nie? Może być wściekła, że odwracam kota ogonem. Przyznaję, to nie jest proste, bo Monika musiałaby przestawić się na inne myślenie. Uznać, że ten, który ją krzywdzi, jest jej wybawcą. Może i brzmi to jak herezja, ale Monika dała się w końcu przekonać.

Zdradza mnie, bo sama tego chcę.

Na początku, oczywiście, się wściekła. – Co ty mówisz? Mam być wdzięczna mężowi, że uwodził moje koleżanki, wybaczyć mu wszystko i uznać, że jest aniołem?!

Wyjaśniłam jej, najdelikatniej i najprościej jak potrafię, że zamiast rozdrapywać rany, hodować w sobie urazy
i czuć się ofiarą, warto zobaczyć w tym ważny sygnał, że coś w życiu wymaga zmiany.

Tłumaczę Monice, żeby nie skupiała się na prześladowcy i jego wadach, tylko spróbowała popatrzeć wnikliwiej w siebie, zastanowiła się, dlaczego tak ją to rani. A może jest tak, i z tym Monika od razu się zgodziła, że żyjemy w przekonaniu, iż nie zasługujemy na miłość, bo w dzieciństwie dostaliśmy jej za mało albo wcale. W dorosłym życiu nieświadomie wybieramy więc partnerów, którzy nas dręczą, potwierdzając tym samym, że tak jest naprawdę.

Uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do ważnej i uzdrawiającej zmiany. Trzeba jeszcze zaufać,
że wszystko, co dzieje się w życiu każdego z nas, ma głęboki sens i służy naszemu rozwojowi.
Tak patrząc na własne życie, sami dojdziemy do wniosku, że wszystko, co nam się przdarza, czemuś służy. I dlatego nie należy oceniać tego w kategoriach dobra i zła. Jeśli przyjmiemy taki punkt widzenia, nasuwa się pytanie, kim w takim razie jest niewierny mąż Moniki?

Wychodzi na to, że nie draniem, tylko narzędziem w rękach Opatrzności. Swoim postępowaniem wydobył
na światło dzienne problem Moniki, z którego ona sama zupełnie nie zdawała sobie sprawy. Teraz cała złość
i nienawiść powinna zamienić na dobrą energię. Wtedy jej się uda.

Przyznaję, bałam się, że mnie wyśmieje, ale Monika jest na dobrym tropie. Gdy się chwilę zastanowiła, przyznała, że jej pierwszy narzeczony też ją zdradzał. Zostawiła go, ale wyszła za mąż za kogoś, kto robi jej to samo.

Jeśli więc rozwiedzie się z nim, w przekonaniu, że mężczyźni ją krzywdzą, bo wyczuwają,
że ona nie zasługuje na miłość, to ten scenariusz może się powtarzać w nieskończoność.

Jak przerwać to błędne koło?

- Musisz radykalnie wybaczyć – mówię i wcale nie spodziewam się, że Monika pokiwa głową
ze zrozumieniem. Wiem, że to, co mówię, może brzmieć szokująco.

- Tak po prostu mam wybaczyć, przytulić drania do serca? Nie potrafię!

- Wcale nie musisz ani go miłosiernie przytulać, a ni nawet mówić mu o tym, że radykalnie wybaczasz. Tu nie chodzi o tradycyjne wybaczanie, które zakłada, że ktoś komuś coś zrobił, że zdarzyło się coś złego. Radykalne wybaczanie jest metodą uzdrawiania siebie. Zmieniasz punkt widzenia i zmienia się rzeczywistość.

Colin Tipping, amerykański terapeuta, twórca metody radykalnego wybaczania, pisze o tym w swoich książkach, prowadzi kursy i seminaria na całym świecie.

Tipping mówi:
- Kiedy chociaż częściowo zaakceptujemy tę ideę, uświadomimy sobie, że nie musimy nic wybaczać, bo wszystko, co się zdarzyło, zostało wybrane dla naszego dobra. W tym momencie nasza mentalność ofiary, strach, paranoja, poczucie winy automatycznie znikają, uwalniając energię, którą do tej pory traciliśmy na tłumienie negatywnych przeżyć. To bardzo szkodliwa energia, potrafi nie tylko zatruć życie, ale i zrujnować zdrowie. Odkąd prowadzę warsztaty radykalnego wybaczania i walki z rakiem, ludzie opowiedzieli mi tyle strasznych historii, że doszedłem do przekonania, iż chyba nie ma na świecie człowieka, który chociaż raz w życiu nie doznałby poważnej krzywdy. Chętnie o tych krzywdach opowiadamy, a nasi przyjaciele wysłuchują niekończących się historii. A złe emocje mogą nabierać mocy i przerodzić się w niszcząca siłę. Zostały wypowiedziane, wykrzyczane. Trzeba się ich pozbyć.

No, dobrze, ale jak to zrobić?

Najczęściej wypełnia się specjalny arkusz wybaczania, który można znaleźć w książce Tippinga Radykalne wybaczanie. Można też zgłosić się na warsztaty radykalnego wybaczania. /koniec artykułu/

Dlaczego od tego trzeba zacząć?

Wszelkie twoje próby zaczynania od stawiania celów, afirmacji spełzną na niczym, ponieważ będziesz
w realizacji planów powielać stare wzorce zachowań. A od przeszłości trzeba się odciąć, uzdrowić ją…

Bez tego to sytuacja, jakby się śmiecie, czyli problemy, „zamiatało pod dywan”.

Ja wiem, że to kontrowersyjne podejście, na dodatek mało osób wie o RW i w ogóle nie rozumieją jego istoty.
Ale to jedyna słuszna droga na początek.
Plus EFT (Emotional Freedom Techniques, Techniki Emocjonalnej Wolności), ale to kolejne narzędzie,
o którym może jeszcze nie słyszałaś :-)

Oczywiście, jeśli partner cię zdradził i związek uległ tak głębokiemu rozpadowi, że nie rokuje nadziei
na uzdrowienie relacji, nie zachęcam cię do podejmowaniu decyzji o wybaczeniu i pozostaniu z partnerem.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wybaczając mu, robisz to dla siebie. Byś w kolejnym związku nie powielała własnych starych błędów.

Zapraszam cię do podzielenia się swoimi refleksjami w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Partner mnie zdradził. Czy powinnam wybaczyć?

Jak pisałam: Kobiety zdradzają niemal tak samo często jak mężczyźni. Helen Fisher, amerykańska antropolog, przekonuje, że zdrada jest równie naturalna jak robienie zakupów i zdarza się nawet najbardziej kochającym się parom.

Zdrada może się zdarzyć z różnych powodów:

- może to być chwilowa fascynacja w jakichś szczególnych okolicznościach,
- może występować w związku trwały rozkład na wielu polach, gdy partnerzy nie potrafią się porozumieć
i są rzeczywiście zupełnie „niedopasowani”,
- mogą występować trudności w porozumieniu, ale związek ma szansę na rozwiązanie problemów,
- możliwy jest także seksholizm partnera.

Każda z tych sytuacji wymagałaby od ciebie odrębnego postępowania.

Ale wszystkie łączy jeden pierwszy krok, który należy uczynić.

Jest nim wybaczenie tej sytuacji, by oczyścić negatywne emocje.
Ale nie takie wybaczenie na poziomie ludzkim, wybaczam myślowo.

Lecz wybaczenie na poziomie mentalnym – tzw. Radykalne Wybaczanie.

Wybaczajmy skutecznie – darowanie krzywd ma moc uzdrawiania
Nie ma chyba na tej planecie człowieka, który choć raz w życiu nie doznałby poważnej krzywdy. Drobne przykrości dotykają nas tak często, że nie potrafimy ich nawet zliczyć. Któż z nas nie obwiniał innych o to, że brak mu szczęścia? Dla większości, jeśli nie dla wszystkich jest to sposób na życie.
W gruncie rzeczy archetyp ofiary zakorzenił się w nas głęboko i bardzo silnie oddziaływuje na powszechną świadomość. Przez wieki odgrywaliśmy rolę ofiary w każdej dziedzinie życia, przekonując samych siebie, że świadomość ta jest podstawowym składnikiem ludzkiego losu.
Nadszedł czas, by postawić pytanie: jak przestać budować swoje życie na archetypie ofiary? Jeśli chcemy się uwolnić od tego silnie działającego wzorca musimy go zastąpić czymś radykalnie innym, tak pociągającym i wyswobadzającym naszą duchowość, że zdołamy się wyzbyć świadomości ofiary i opuścić świat złudzeń.
Metoda Radykalnego Wybaczania odmienia życie człowieka, zmieniając perspektywę widzenia naszej przeszłości, teraźniejszości
oraz przyszłości. Dotyczy to zwłaszcza obszaru związków z ludźmi. W przeciwieństwie do innych form wybaczania, Radykalne Wybaczanie jest łatwe do stosowania i daje natychmiastowe efekty, ponieważ umożliwia wyjście z roli ofiary.
Narzędzia Radykalnego Wybaczania są niezwykle proste w użyciu, krok po kroku umożliwiają pozbycie się emocjonalnego bagażu przeszłości, jak również pozwalają nam żyć bez obawy o przyszłość. Rezultatem stosowania Radykalnego Wybaczania jest ogólna poprawa zdrowia zwiększone zadowolenie, szczęście, wewnętrzna moc osobista oraz poczucie wolności.

Colin C.Tipping

Do zastosowania Radykalnego Wybaczania Colin Tipping opracował specjalny arkusz, który wkrótce omówię.
Bardzo ciekawą formą RW jest także gra Satori, o której już pisałam w blogu i zamieściłam film Jak wygląda gra Satori?.

Robisz to dla siebie.

Dziś zacznę od powodu kontrowersyjnego :-)

Partner cię zdradza – może ty zdradzasz siebie?
Nie dotrzymujesz sobie słowa w sprawach, do których się zobowiązałaś wobec siebie?

Partner cię nie kocha – może ty nie dość kochasz siebie?

I co o tym sądzisz na początek? Zapraszam do komentowania.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Czego można oczekiwać od przyjaciela?

Abigail z opowieści o Aligatorach udała się po pomoc do swojego przyjaciela Iwana.

/…/ Sinbad odrzekł, że chętnie to zrobi, jesli Abigail przed przeprawą pójdzie z nim do łóżka. Nie wahając się, Abigail odmówiła i udała się do przyjaciela Iwana poskarżyć się na swój los. Iwan nie chciał być zamieszany w tę sprawę.

Czego można oczekiwać od przyjaciela?

Moim zdaniem:

szczerości
zaufania
uważności
lojalności
empatii, czyli współodczuwania
zainteresowania
akceptacji naszych niedoskonałości
wsparcia w dobrych i złych momentach
możliwości zwierzenia się ze smutków i trudności
porady, poszukiwania rozwiązań

Czy Iwan zachował się po prostu asertywnie?

Moim zdaniem, nie.

Opowieść mówi wyraźnie, że Abigail udała się
do przyjaciela.

Jeśli masz jakiś problem i zwracasz się z nim
do przyjaciela, może się zdarzyć, że przyjaciel jest zajęty i w danym momencie nie ma czasu, by cię wysłuchać.
Ale przyjaciel POWINIEN znaleźć w końcu czas
i MIEĆ CHĘĆ udzielenia wsparcia
i pomocy w znalezieniu rozwiązania problemu.

Czym innym jest brak pomysłu na znalezienie rozwiązania, a czym innym – niechęć do „mieszania się w tę sprawę”.

Asertywność – w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta.

Asertywność to:
umiejętność wyrażania opinii, krytyki, potrzeb, życzeń bez poczucia winy,
umiejętność odmawiania w sposób nieuległy i nieraniący innych,
umiejętność przyjmowania krytyki, ocen i pochwał,
autentyczność,
elastyczność zachowania,
świadomość siebie (wad, zalet, opinii),
wrażliwość na innych ludzi,
stanowczość,
wysoka samoocena.

Oto kolejna osoba, która zasługuje na potępienie w tej opowieści.

A ty czego oczekujesz od przyjaciela? Kiedy czujesz się zawiedziona
w kontaktach z nim?

Zapraszam do podzielenia się twoim zdaniem w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Czy ma sens zwierzanie się partnerowi ze zdrady?

Abigail z opowieści o Aligatorach została odrzucona przez Grzegorza, gdy opowiedziała mu, jaką cenę zapłaciła za możliwość dotarcia do niego.

Abigail wydawało się uczciwe to, że o tym opowie. A może chciała, żeby jej Grzegorz współczuł w bólu psychicznym, jakiego doznała, ukoił jej niepokój, smutek, żal? Możliwe, że przemawiały za tym wartości Abigail Uczciwość i Poczucie Bezpieczeństwa.

A Grzegorz ją odrzucił. Silna okazała się u niego męska duma.

I tu naszła mnie refleksja

Czy ma sens zwierzanie się partnerowi
ze zdrady?

Moim zdaniem, nie. Bo za opowiadaniem o tym przemawia nie uczciwość osoby zdradzającej, lecz chęć uspokojenia własnego sumienia.

A statystyki wskazują, że zdrada to częste zjawisko…

Statystyka:

Co piąty łodzianin (21, 8 procent) dopuszcza się zdrady – wynika
z najnowszych badań.
Przyznaje się do niej 16 procent kobiet i 28 procent mężczyzn. Najwięcej zdrad przypada na okres urlopowy. Ulubione miejsce miłosnych przygód to nadmorska plaża, później samochód i miejski park. Najczęściej zdradzają partnera mieszkańcy województwa lubuskiego – ponad 30 proc. z nich przyznaje się do zdrady. Najwierniejsi są mieszkańcy Śląska – zaledwie 10 proc. zdradza.
Do zdrady najskorsi są mieszkańcy dużych miast, powyżej 500 tysięcy mieszkańców. Wśród zdradzających przeważają właściciele firm i osoby niewierzące.

Kobiety zdradzają niemal tak samo często jak mężczyźni. Helen Fisher, amerykańska antropolog, przekonuje, że zdrada jest równie naturalna jak robienie zakupów i zdarza się nawet najbardziej kochającym się parom.

30%
Brytyjek przyznaje, że przynajmniej raz w życiu miały dwóch różnych partnerów seksualnych w ciągu jednej doby

10-30%
mężczyzn o niskim statusie materialnym z USA, Francji, czy Wielkiej Brytanii wychowuje nie swoje dzieci

25%
Polek przyznaje, że zdradziły swojego partnera przynajmniej raz w życiu

15%
zamężnych kobiet w Polsce miało kochanka przez przynajmniej rok

6%
Polek zdradziło swego partnera w ciągu ostatniego roku

5-6%
mężczyzn o średnim statusie materialnym w Wielkiej Brytanii wychowuje nie swoje dzieci

1%
mężczyzn o wysokim statusie materialnym w USA wychowuje nie swoje dzieci

A jakie jest twoje zdanie?

Mówić czy nie mówić?
I dlaczego zdradzający mówią o tym swoim partnerom?

Podziel się ze mną, proszę, w komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Czy satysfakcja z zemsty jest sensowna?

Abigail z opowieści o Aligatorach została brutalnie wykorzystana przez Sindbada w imię swojej miłości
do Grzegorza. Ważna w jej życiu była wartość miłość, poczucie bezpieczeństwa. Została sama na drugim brzegu rzeki.

Uważam, że nie można tu mówić o zdradzie w imię miłości. To było poświęcenie siebie w imię miłości.

Co jest zdradą w związku?

Zdradą jest poddanie się czarowi chwili na wyjeździe czy zakochanie się w kimś podczas trwania związku
i potajemne spotykanie się z tą osobą.

Nie mam zdania co do zakochiwania się (tzn. czy łatwo się temu oprzeć), bo ja z założenia byłam w związku monogamiczna. I chociaż przyjemność sprawiało mi to, że robię duże wrażenie na mężczyznach i oni się „zakochują”, z założenia nie miałam potrzeby i automatu poczucia w sobie tego błysku i tej „mięty” i tych „motylków”.

Szczególnie nagminne jest zakochiwanie się w miejscu pracy.


Czy nie można mieć jednocześnie wartości Radość i Uczciwość? Tym bardziej, że praktyka pokazuje, że takie związki nie są trwałe. I co potem
ze współpracą zawodową. Niesmak i niezręczność w kontaktach.

Nieetyczne jest po prostu także rozbijanie szczęśliwych związków.

Inny aspekt. Zakochaliśmy się, rozbiliśmy jakieś związki. A czy mamy Zaufanie do siebie potem? Skoro
w naszym przypadku „zakochaliśmy się”, to jak tu teraz spędzać czas osobno, jeśli mamy tendencję do „ulegania czarowi”?

Ale co autor opowieści o Aligatorach chciał pokazać w końcowym zachowaniu Abigail?

Przypomnę jak zachowała się zraniona, odrzucona kobieta, która tak się poświęciła w imię miłości:

Abigail zwraca się do Zdzicha ze swoja smutną opowieścią. Zdzich współczując Abigail, odszukał Grzegorza i brutalnie go pobił. Abigail byla uradowana tym, że Grzegorz dostał za swoje.
Słońce zachodzi za górami i słyszymy jak Abigail śmieje się z Grzegorza.

I cóż Abigail po zemście?
Wzbudza w nas tylko w końcu obrzydzenie… A nawet wiele osób ma wątpliwości co do siły jej miłości i sensu tego poświęcenia.

Czy jest jakaś wartość ważna dla kogoś, z której by wynikało, że sekunduje Abigail w tej zemście?

Podpowiedz mi, proszę, w komentarzu. Będę ci bardzo wdzięczna, bo mnie nic nie przychodzi do głowy :-)
Ale to musi być wartość ekologiczna :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

PS. Znalezione w sieci na frazę „romans w pracy”: Firmowa miłość może nam złamać życie – a także karierę – na wiele różnych sposobów. Przedstawiamy osiem powodów, dla których warto w pracy trzymać swoje zmysły na wodzy.

Ty, ona i praca… to najbardziej rozpowszechniony trójkąt. Niestety, często tak samo zdradliwy jak ten bermudzki. Pomówmy o negatywnych konsekwencjach firmowego seksu.

Płomienny romans w pracy. Potem zgliszcza.

Kiedy wartość życiowa przyjemności jest nieekologiczna?

Zajmę się kolejno postawami bohaterów opowieści o Aligatorach.

Sindbad bezwzględnie wydał mi się najbardziej obrzydliwy i bezapelacyjnie zasłużył na pozycję 1 w ocenie, czyli zachowanie najgorsze.

Działał zapewne z pobudek zaspokojenia swojej potrzeby przyjemności i siły.

A rozgorzała w Klubie dyskusja, czy Abigail nie miała wyjścia. Czy musiała w końcu przyjąć jego propozycję, choć ją w pierwszym odruchu tak stanowczo i bez wahania odrzuciła?

Taka rzeka z aligatorami wydaje się być zupełnie abstrakcyjnym przykładem sytuacji.
Ale czy na pewno?

Przyszło mi do głowy, że miejsce pracy, w którym szef wykorzystuje seksualnie podwładne jest taką rzeką.

Bez specjalnych komentarzy wkleję wiadomość pierwszą z brzegu, jaką mi Google znalazły na frazę:

molestowanie przez szefów.

Molestowana seksualnie? Szefowie tak mają
2008-11-20 | Ostatnia aktualizacja: 18:58 | Komentarze: 0
Bulwersujące zapisy rozmów z inspektorami pracy publikuje dzisiejszy DZIENNIK. „Niech pani jak najszybciej zwolni się z pracy albo poczeka aż szef się zestarzeje” – takie m.in. rady usłyszała nasza dziennikarka, która zadzwoniła do kilkunastu oddziałów Państwowej Inspekcji Pracy w całej Polsce udając, że jest molestowana w pracy.

No i czy Abigail miała jakiś wybór?

Co prawda fatalnie potem zareagowała, więc z ofiary stała się jeszcze jednym obrzydliwym bohaterem tej historii.

Zapraszam do dyskusji.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Kupiec Wartości

To zadanie, które warto sobie przeprowadzić, by poznać hierarchię swoich wartości.
To także inspiracja do refleksji nad tym, co może być ważne w moim życiu i co sobie stawiać
za nadrzędny cel (cele) do realizacji
:-)

Miałam zamiar Klucz do Zakupu Wartości pozostawić tajemnicą, bo to zadanie poznałam w Klubie Rozwoju
w Lublinie na ostatnim spotkaniu. Jako zadanie domowe. I tylko zasygnalizować, że jest.
Ale nie ma w sieci, bo szukałam. Byłabym nawet skłonna kupić, żeby mieć prawo udostępnienia.

No to tak cię mam zostawić w niepewności, bez korzyści?

A to fascynujące zastanowić się nad wynikami i zweryfkować zakupy :-)

Kupiec Wartości

Wyobraź sobie, że możesz kupić sobie pewne istotne dla ludzi rzeczy czy zjawiska.
Jednak masz tylko 1000 złotych w kieszeni. Nie ma to znaczenia. I tak dostawać będziesz – ty i świat – to, co kupisz, w proporcji do tego, ile pieniędzy na to przeznaczyłeś. Jednak im więcej przeznaczysz ze swojego tysiąca na jakąś rzecz lub zjawisko, tym pewniej będziesz ją miał tylko ty lub inni. Dlatego zastanów się dobrze nad każdym wyborem i rozdziel swoje pieniądze jak najbardziej zgodnie ze swoimi pragnieniami.

Każdy podział jest dobry. Słuchaj siebie i kieruj się tym, czego pragniesz najbardziej.
Pamiętaj tylko, że twój zakup ma odzwierciedlać to, co może dać ci w tym momencie szczęście.

1. Gwarancja, że wszyscy sędziowie w twoim kraju posiądą dar właściwej oceny podsądnych.
2. Czarodziejska różdżka, która wykonałaby za ciebie wszystkie obowiązki, pozwalając ci koncentrować się tylko na przyjemnościach tego świata.
3. Zostanie Człowiekiem Roku lub Miss Polonia.
4. Pomysł, który zapewni twojemu miastu rozwój i prosperity.
5. Szansa na zlikwidowanie obecnych wojen.
6. Zlikwidowanie kłamstwa i nieszczerości na świecie.
7. Objęcie najwyższego stanowiska w dowolnie wybranym rządzie.
8. Absolutnie idealny związek.
9. Najpiękniejsze widoki z okna.
10. Zrozumienie znaczenia i sensu życia.
11. Pewność, że do końca życia nie będziesz musiał polegać na innych we wszystkim, co robisz.
12. Sztuka kochania i bycia kochanym.
13. Możliwość zlikwidowania dolegliwości zdrowotnych, na które się uskarżasz.
14. Posiadanie prywatnej, największej na świecie biblioteki.
15. Odkrycie boskiego planu dla siebie oraz jego realizowanie.
16. Stały dostęp do zdrowych produktów spożywczych.
17. Posiadanie umysłu o nadzwyczajnej zdolności magazynowania i odtwarzania informacji.
18. Możliwość częstych kontaktów z najwybitniejszymi przedstawicielami twojej religii.
19. Pewność, że wszyscy obywatele Polski spełniać będą twoje pragnienia.
20. Praca według własnego harmonogramu pod własnym kierownictwem.
21. Uchodzenie za człowieka szczerego i postępującego zgodnie z tym, co myśli.
22. Zostanie jednym z największych autorytetów w dziedzinie, w której pracujesz.
23. Bycie powszechnie znanym człowiekiem.
24. Jednorazowy dostęp do magazynu z najpiękniejszymi ubraniami, meblami, obrazami i przedmiotami codziennego użytku i możliwość wzięcia stamtąd wszystkiego, co mi się podoba.
25. Możliwość uczestniczenia w wybranych przez ciebie seminariach nastawionych na zgłębienie siebie i sensu życia.
26. Posiadanie masażysty, znakomitego kucharza oraz wspaniale urządzonego mieszkania.
27. Zapewnienie prawdziwej równości społecznej na świecie.
28. Szansa zapewnienia źródła stałego dochodu organizacjom zajmującym się dziećmi.

Moje zakupy :-)

Akurat ja jestem twoim przewodnikiem w drodze budowania harmonii, więc uważam, że masz prawo wiedzieć, co kupiłam i za ile :-)

12. – 100
14. – 200
15. – 50
16. – 50
20. – 100
21. – 200
22. – 100
24. – 50
25. – 50
26. – 50
28. – 50

Mój Klucz do Zakupu Wartości

Wiedza – 200
Prawda – 200
Miłość – 100
Osiągnięcia – 100
Niezależność – 100
Mądrość – 50
Humanizm – 50
Piękno – 50
Wiara – 50
Zdrowie – 50
Władza – 0
Sława – 0
Sprawiedliwość – 0

No i dobrze, że sprawiedliwość na 0. Bo co to znaczy sprawiedliwość? To zależy od kryterium wartości.

Klucz do Zakupu Wartości

Read the rest of this entry »

Wartości życiowe

Ludzie podejmują decyzje i reagują na sytuacje przez pryzmat wyznawanych wartości.

Wydaje mi się, że to jednak DOM jest tym podstawowym źródłem, z którego bierze się hierarchia wartości. I łatwiej
w dorosłym życiu zmienić przekonania niż system
podstawowych wartości, czyli „kręgosłup moralny”, jakbym to nazwała. W tym wszystkim zaś wydaje mi się, że najważniejsza jest rola matki.

System wartości nie jest na całe życie uszeregowany, ale stawiając cele to właśnie wtedy rozważamy, „kalkulujemy”, wartość wartości :-)

Informacje na temat wartości są rozproszone. Mam plan zgromadzenia w jednym miejscu możliwie dużego wachlarza przykładów wartości, by ułatwić poruszanie się w tematach rozumienia intencji innych ludzi i własnego zachowania.

Lista wartości

Miłość Niezależność Rozwój osobisty Akceptacja Elastyczność Wykształcenie Zaufanie Wolność Wiara Mądrość Kreatywność Zdrowie Sprawność fizyczna Wyobraźnia Energia do życia Piękno Wygoda Marzenia Intymność Dobra zabawa
Humor Bezpieczeństwo Spokój Energia Komfort Wygoda
Szczerość Przyjaźń Uczciwość Lojalność Wdzięczność Satysfakcja Spokój
Wsparcie Radość Pewność Wrażliwość Szczęście Sprawiedliwość Lojalność
Balans Bogactwo Duma Harmonia Dostatek Intuicja Sukces Przygoda
Motywacja Perfekcjonizm Ryzyko Pasja Niezależność finansowa
Wyzwania Aktywność Kariera Wpływ Pracowitość Zaangażowanie
Sława Wiedza Nauka Spuścizna po sobie Intelekt Spójność wewnętrzna
Czas dla siebie Czas wolny Spokój wewnętrzny Patriotyzm Wolność Sprawiedliwość Prawda
Tolerancja Czyste sumienie Szacunek Pogoda ducha Szczerość

Czy można oceniać wartości innych?

Wartości wyznawane, którymi się ludzie kierują i poprzez które reagują i oceniają ludzi i sytuacje, są własnym wyborem każdego.

Ale jednego można wymagać. By były to wartości EKOLOGICZNE!
Nie krzywdzę siebie, nie krzywdzę innych.

Moje najważniejsze wartości (co mi w życiu przyświeca)

Ja mam listę 6 najważniejszych wartości i trudno by mi było z którejś zrezygnować, by nie uznać, że są one niezbędne, by ten stół był dość stabilny :-)

miłość do siebie, ludzi i Wszechświata
spójność wewnętrzna
rozwój osobisty (co mogę dać światu)
rodzina
wolność osobista
niezależność finansowa

Leżą pod tym wartości rdzeniowe:

bezpieczeństwo
prawda, uczciwość
odpowiedzialność

Może coś dorzucisz do tej listy, to ją we wpisie uzupełnię?
I podziel się własnym systemem wartości w komentarzu, proszę :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

PS. Ta uśmiechnięta dziewczynka na foto i chłopiec obok to ja i mój starszy o rok brat.

Jak oceniamy ludzi?

Lubię uczyć się i rozwijać na szkoleniach przez Internet, czyli webcastach i viedokonferencjach, ale bardzo cenne doświadczenia zdobywam także na spotkaniach w tzw. realu.

Okazuje się, że w mojej „Polsce B”, czyli na Lubelszczyźnie zaczyna coś się „ruszać” w zakresie rozwoju osobistego, bo powstał w Lublinie Klub Rozwoju. Miałam okazję brać udział w spotkaniu po raz pierwszy
w dniu 17 marca i poznać ciekawe ćwiczenie, które rozpaliło gorące dyskusje i emocje. Spotkanie odbywało się pod hasłem „Moje Wartości„.

Na początek opowieść

opowieść o aligatorach

Dawno temu, kobieta o imieniu Abigail kochała się w mężczyźnie zwiącym się Grzegorz. Grzegorz żył nad brzegiem rzeki, a Abigail mieszkała na jej przeciwległym brzegu. Rzeka, która rozdziela kochanków, przepełniona była mężczyzno- i kobietożernymi aligatorami. Abigail pragneła przedostac sie przez rzekę
do swojego ukochanego Grzegorza. Na nieszczęście most został zerwany.
Abigail udała się wiec do Sinbada. Kapitana statku rzecznego, prosząc go, by ją przewiózł na drugi brzeg. Sinbad odrzekł, że chętnie to zrobi, jesli Abigail przed przeprawa pójdzie z nim do łóżka. Nie wahając się Abigail odmówiła i udała się do przyjaciela Iwana poskarżyć się na swój los. Iwan nie chciał byc zamieszany w tę sprawę.
Abigail poczuła, że nie pozostaje jej, jak tylko przyjąc warunki Sinbada. Sinbad spełnił obietnice i zawiózł Abigail w ramiona Grzegorza.
Gdy Abigail opowiedziała o swej miłosnej eskapadzie, w którą się wdała po to, aby móc przeprawic się przez rzekę Grzegorzowi, kochanek odepnął ją z pogardą. Ze złamanym sercem przygnębiona Abigail zwraca się
do Zdzicha ze swoja smutna opowieścią. Zdzich współczując Abigail, odszukał Grzegorza i brutalnie go pobił. Abigail byla uradowana tym, że Grzegorz dostal za swoje.
Słońce zachodzi za górami i słyszymy jak Abigail smieje się z Grzegorza.

Nasze zadania w kolejnych częściach

Najpierw należało samodzielnie uszeregować na pozycjach od 1 do 5, wg tego, że na pozycji 1 osoba, która zachowała się najgorzej wg nas, aż do pozycji 5 – najbardziej fair.

1.
2.
3.
4.
5.

Po zakończeniu przez wszystkich pierwszej części ćwiczenia grupa przystąpiła do ustalenia wspólnego
stanowiska.

Jakie to wzbudzało emocje i jakim celom służyło ćwiczenie?

Okazuje się, że zdania poszczególnych osób na temat zachowania bohaterów opowieści były bardzo różne.
Wynikały z ich wartości, przekonań i wcześniejszych doświadczeń.

Oczywiście, nawet dla pojedynczej osoby nie było łatwe uszeregowanie bohaterów.

No bo np. dla mnie najbardziej winny był Sindabad z powodu swojej okrutnej propozycji, gdy kobieta oddać musi to co najcenniejsze, czyli własną „czystość”, którą chciałaby ofiarować ukochanemu.

Ale Abigail byłaby wg mnie na pozycji 5 jako najbardziej pokrzywdzona, mimo tego aktu pozornej „zdrady”, gdyby nie cieszyła się z brutalności Zdzicha i się z taką satysfakcją na końcu z tego Grzegorza nie śmiała…
A tak, pogrążyła się w moich oczach.

Co prawda jedna z osób uznała Abigail za najbardziej winną, co rozpaliło moje emocje do czerwoności :-)
Udało mi się przekonać grupę, że to Sindabad był najbardziej winny. Co do Abigail, która miała znaleźć się
na miejscu 2, to nie uzgodniliśmy już stanowiska.

Tu za mało mieliśmy danych o tej całej historii, by uzgodnić wspólne stanowisko. Więc dalsze dyskusje nie miały sensu, bo się „wkręcaliśmy” w domniemania o szczegółach, których już w opowieści nie było.

Ale pokazuje to, jak ważne jest ustalenie wspólnie w grupie w firmie czy korporacji wspólnego stanowiska.

W przypadku np. Misji czy Wizji Firmy każdy musi być przekonany, że uszeregowanie punktów jest zgodne z jego odczuciami, by mógł się pod tą misją podpisać i ją z pełnym oddaniem realizować.

Będę więcej pisać o wartościach, bo to ważny temat, gdyż wartości w istotny sposób wpływają na to, jak oceniamy ludzi i jak reagujemy.

Zapraszam do dyskusji :-)

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Jestem puszysta – moja samoocena jest niska

Zapytanie:
Całe swoje życie byłam puszysta i dalej jestem – myślę, że z tego powodu moja samoocena jest niska. Zawsze robiłam wszystko, aby nie wyróżniać się z tłumu.
Aby wtopić się w niego. Teraz chcę pracować jako doradca finansowo-ubezpieczeniowy i moja samoocena mi przeszkadza. Jak ją „podnieść do góry”?

Witaj

Od czego zależy samoocena, jak to się dzieje, że ona się obniża wskutek kolejnych doświadczeń, pisałam akurat w ostatnim numerze mojego magazynu, do pobrania w całości we wpisie poprzednim.

Podnoszenie samooceny to cały proces. Cały mój blog i kolejne magazyny są temu zagadnieniu poświęcone.

Przede wszystkim należy siebie zaakceptować. I pamiętać o jednym. To, co o sobie myślisz, czy czujesz się lepsza, gorsza, mądrzejsza, mniej mądra, zależy tylko od ciebie.

Piszesz, że jesteś puszysta i to ci przeszkadza.

Praca, którą sobie wybrałaś, wymaga kontaktu z ludźmi. Musisz się więc dobrze czuć „w swojej skórze”.

skuteczna dieta z Lineą
A co byś powiedziała, gdybym ci na początek zaproponowała jednak zrzucenie choćby części zbędnych kilogramów wg mojego autorskiego przepisu?
To nie jest niemożliwe
w każdym wieku, bo ja zaczęłam pozbywać się kg w lutym 2009 roku,
czyli miałam skończone
50 lat :-)
Wyjęłam także z numeru
4 magazynu Psychologia
Sukcesu sam mój
skuteczny przepis
na zrzucanie wagi :-)

Zrób coś dla siebie :-)


Zobacz np., w jakiej skórze ja funkcjonowałam. Fajna kobietka, ale puszysta :-)

Wolę siebie jednak bez nadwagi :-)

Ale wybór tego,
co
TY zrobisz
ze swoją wagą,
należy
do ciebie.
I możesz wybrać TYLKO afirmacje akceptacji wyglądu
:-)

Ale czy to wystarczy? Na początek, na pewno.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Idea bloga

JAK żyć w harmonii ze SOBĄ
i innymi :- )

więcej

GRATIS! Arkusz kalkulacyjny Excela "Budżet domowy",
a także poradnik o tym, jak żyć
w harmonii

E-mail:

Imię:

Zgadzam się
z Polityką Prywatności

Magazyn Psychologia Sukcesu nr 1
Marzec 2011
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

W swojej książce autorka opisuje realia, z jakimi stykają się Polacy, poszukując pracy
za granicą. Wyjeżdżają
w nieznane, ryzykując często oszczędności i pracę. A to jest nierozważne, bo można się
w końcu znaleźć w sytuacji,
że rodzina jeszcze będzie musiała przysłać pieniądze
na bilet powrotny do Polski
po Wielkiej Porażce...

Warto poznać tę książkę,
by wiedzieć, z czym się można liczyć na emigracji.

Recenzja Czytelniczki:

Autorka książki „Emigrantka.nl” Pani Magda Skórnicka przekonuje nas, że silni ludzie są w stanie wytrzymać wszystko i osiągnąć swoje cele.

Na własnym przykładzie opisuje historię pobytu na emigracji
w Holandii.
Płaci cenę wyjazdu z kraju
dla poprawy materialnej własnego życia.

Powieść zawiera głównie opis pokonanej drogi jako doświadczenie
życiowe służące za przykład innym. Można osiągnąć swoje cele,
mimo nie zawsze sprzyjających okoliczności, w myśl powiedzenia,
że "...to, co nas nie zabije,
na pewno nas wzmocni."

Autorka pisze bardzo barwnym, potocznym językiem,
dzięki temu książkę czyta się szybko i łatwo. Często przedstawia
humorystyczne opisy, które wywołują śmiech czytelnika.

Gorąco polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

Zofia Klepuszewska
(pasjonatka dobrych książek)


Videos, Slideshows and Podcasts by Cincopa Wordpress Plugin